Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy odwiedzasz targi i wystawy rolnicze?
 
Tak, czesto
Tak, rzadko
Nie, nigdy


Artykuł z numeru: 7/2017

Odpowiednie warunki w oborze


Zwierzę przebywając w określonych warunkach odczuwa je subiektywnie i stara się do nich dostosować. Jeżeli adaptacja nie wymaga większego zaangażowania można uznać, że dobrostan zwierzęcia jest odpowiedni.

Zachowanie się zwierząt (behawior) to aktywność całego organizmu lub jego części, którą można zaobserwować i zmierzyć. Jest ona zależna od czynników zewnętrznych i wewnętrznych. Mogą one być stresogenne, wywołując kosztowną reakcję adaptatywną, która wykorzystuje dużą część zasobów organizmu zwierzęcia. Reakcja ta jest stwierdzana na poziomie wegetatywnego układu nerwowego, układu hormonalnego, behawioralnego i immunologicznego. Zmiany zachowania zwierząt mogą stać się patologiczne. Ich przykładem są stereotypie, czyli powtarzające się proste i rytmicznie wykonywane czynności pozbawione celu.

Środowisko, w jakim przebywają krowy oddziałuje na nie wieloma bodźcami, które mogą być w pewnym stopniu regulowane przez człowieka.

Żywienie

Pasze powinny odpowiadać wymaganiom fizjologicznym krów mlecznych. Podstawową zasadą jest skarmianie jak największej ilości pasz objętościowych. Prawidłowe proporcje udziału suchej masy pasz objętościowych do treściwych w dawce pokarmowej wynoszą 60:40. U krów o wysokiej wydajności mlecznej stosunek ten może wynosić 50:50, niekiedy zdarza się wartość 40:50.

Powszechnie stosowanymi paszami objętościowymi wilgotnymi są kiszonki z kukurydzy oraz kiszonki z traw, roślin motylkowatych lub ich mieszanek. Ich udział w dawkach nie jest stały i zmienia się w trakcie laktacji i w okresie zasuszenia. W pierwszym trymestrze laktacji w suchej masie dawki powinna dominować kiszonka z kukurydzy, jako pasza energetyczna, w drugim ‒ kiszonki z kukurydzy i z traw lub z roślin motylkowatych powinny być skarmiane mniej więcej w równych ilościach w przeliczeniu na suchą masę, w ostatnich trzech miesiącach powinna przeważać kiszonka z traw i roślin motylkowatych. Udział w dawce kiszonki z lucerny w połączeniu z kukurydzą, zwłaszcza w okresie przejściowym (od 3 tygodni przed wycieleniem do 3 tygodni po wycieleniu) nie powinien przekraczać 30 proc. suchej masy ze względu na dużą w niej zawartość potasu oraz wapnia.

Takie dawki odpowiadają zmieniającym się podczas laktacji potrzebom energetycznym, a pasze objętościowe skarmiane w tych proporcjach zapobiegają nadmiernemu otłuszczaniu się krów i problemom z płodnością.

Stół paszowy

Zachowanie się krów przy stole paszowym jest ściśle związane z hierarchią w stadzie. Krowy dorosłe pobierają jednorazowo więcej suchej masy niż pierwiastki, ale zwykle jedzą 11 razy dziennie, nie zwiększając liczby posiłków, tylko przedłużając czas przebywania przy stole paszowym. W badaniach amerykańskich stwierdzono, że krowy o mniejszej wydajności spożywały jednorazowo około 1,7 kg, a najwydajniejsze ‒ 2,3 kg suchej masy paszy. Zwierzęta te szybciej też jadły. Średnio jednorazowo krowy pobierają paszę przez 27 minut, co daje ok. 5 godzin dziennie.

Wobec tego przy planowaniu wielkości stołu paszowego trzeba przewidzieć 60-75-85 cm jego długości na każdą sztukę. Wymiary te powinny pozwolić na równoczesne pobieranie paszy przez wszystkie krowy z grupy produkcyjnej i ułatwić spożywanie paszy przez pierwiastki, które nie są jeszcze przystosowane do pobytu w nowej dla nich grupie. Ponadto jednorazowo pobierają one mniej paszy, ale robią to częściej podchodząc do stołu paszowego.

W przypadku żywienia np. dawkami wymieszanymi całkowicie (TMR) lub częściowo (PMR), gdy pasza jest dostępna przez całą dobę, długość stołu paszowego dla jednej sztuki może być zmniejszona, gdyż krowy jedzą wówczas paszę zachowując swój własny rytm dobowy, zwłaszcza jeżeli dojone są za pomocą robotów udojowych.

Obserwacja ilości paszy znajdującej się na stole paszowym pozwala na ocenę żywienia. Po każdym podaniu paszy pewna jej część pozostaje niezjedzona i może pokrywać stół paszowy cienką warstwą. Na godzinę przed podaniem kolejnej jej partii na stole paszowym może leżeć 3-4 proc. ilości początkowej z poprzedniego odpasu. Niedojady mogą być skarmione, np. można je podać opasom. Zwykle krowy pozostawiają mniej smaczne cząstki, gorszej jakości lub po prostu zepsute. Gdy pozostają długie części i kawałki kolb kukurydzy należy skorygować dawkę, gdyż takie resztki świadczą o tym, że krowy mogłyby spożywać więcej paszy, gdyby jej jakość była lepsza.

Temperatura i wentylacja

Bydło należy do zwierząt polarnych, tzn. bardziej lubi suche i zimne środowisko, niż ciepłe i wilgotne. Krowy mleczne produkują w ciągu doby dużo ciepła, dlatego są odporne na niskie temperatury, ale nie lubią gdy temperatura powietrza rośnie. Ich komfort cieplny mieści się w zakresie −7 do +18 st. C, przy wilgotności względnej powietrza na poziomie 60-80 proc. Krowy dojne znoszą temperaturę od 4 do 16 st. C w zależności od wilgotności względnej powietrza. Termoregulacja opiera się głównie na zwiększonym oddychaniu i poceniu się. Przy temperaturze ok. 10 st. C prawie 20 proc. ciepła wytworzonego przez krowę jest oddawane przez wzmożone oddychanie i pocenie się, a 80 proc. bezpośrednio. Przyspieszona przemiana materii związana z wysoką wydajnością pogarsza termoregulację. Następują zaburzenia w przepływie krwi, hipertermia i spadek odporności oraz czasowa niepłodność.

Czynnikiem stresującym są też gazy: dwutlenek węgla, siarkowodór, amoniak i metan. Ich dopuszczalne stężenie w pomieszczeniach dla bydła mlecznego wynosi: 3000 ppm (mg/kg) dwutlenku węgla, 5 ppm siarkowodoru, 20 ppm amoniaku. Utrzymanie takiego poziomu wymaga sprawnego działania urządzeń wentylacyjnych, jednak nie może to być przeciąg. Wymiana powietrza usuwa ponadto z obory nieprzyjemne zapachy, obniża temperaturę, a jego ruch wypędza muchy i inne owady.

W oborach wolnostanowiskowych wymiana powietrza zimą powinna być 4-6-krotna w ciągu godziny (90 m3 powietrza w ciągu godziny dla jednej sztuki), latem ‒ aż 60-100-krotna (350-400 m3 powietrza w ciągu godziny dla jednej sztuki) z powodu konieczności odprowadzania ciepła z ciała zwierząt. Świeże powietrze ułatwia krowom oddychanie i zapobiega ich przegrzaniu się. Jeżeli temperatura wzrasta powyżej 20 st. C, w oborze powinny działać mieszacze powietrza. Stres cieplny, który występuje w temperaturze powyżej 25 st. C, zmniejsza apetyt krów, dlatego warto umieścić wentylatory w pobliżu stołu paszowego.

Hałas

O tym czynniku stresowym wspomina się rzadko. Tymczasem krowy mleczne potrzebują ciszy, aby produkować mleko. Hałas przekraczający 80 decybeli niepokoi je, przyspieszając akcję serca i zmniejszając spożycie paszy. Wzrost hałasu o kolejne 10 decybeli powoduje najpierw przygnębienie, potem pobudzenie. Hałas o sile 95 decybeli wywołuje również niepokój, ale dodatkowo pojawia się napięcie mięśni, wzmożone oddawanie kału, dalszy wzrost aktywności serca, osłabienie skurczów żwacza, zaleganie pokarmu. Kolejne 5 decybeli więcej powoduje zmiany morfologiczne i biochemiczne w krwi krów – wzrost poziomu glukozy, powstanie leukocytozy. Ponadto długotrwały hałas pogarsza jakość mleka i zmniejsza jego ilość. Pogarsza się też płodność, co ma negatywny wpływ na wyniki ekonomiczne gospodarstwa utrzymującego bydło mleczne.

Oświetlenie

Światło naturalne i sztuczne pozytywnie wpływa na krowy przebywające w oborze. W godzinach od 9.00 do 17.00 sztuczne oświetlenie powinno odpowiadać światłu naturalnemu i umożliwiać krowom orientację w oborze, poruszanie się, pobieranie paszy i picie wody. Optymalne oświetlenie dla krów wynosi od 20 do 30 luksów, oświetlenie nocne – 3 do 5 luksów.

Cały tekst można przeczytać w lipcowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”
 
dr hab. Piotr Dorszewski
Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy
Fot. Tytus Żmijewski


Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone