Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Jak oceniasz swoje zbiory kukurydzy na kiszonkę?
 
Dobrze
Źle
Trudno powiedzieć


Artykuł z numeru: 10/2017

Eksport będzie kluczowy


Rozmowa z Rafałem Strachotą, dyrektorem biura Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego

- Jakie skutki może mieć zniesienie kwotowania produkcji cukru oraz ceny minimalnej dla plantatorów buraków cukrowych?

- Zniesienie kwotowania to odejście od stabilizacji rynkowej. Łatwiej było zarządzać rynkiem wiedząc, ile cukru zostanie wyprodukowane. Już ten rok pokazuje, że będzie go znacznie więcej, co wymusi wzrost sprzedaży poza Wspólnotę. A więc cena cukru w Europie będzie w większym stopniu uzależniona od ceny i sytuacji na rynkach światowych.

Cena minimalna buraków cukrowych była z kolei buforem bezpieczeństwa dla plantatorów, gwarantowała, że bez względu na zawirowania rynkowe oraz silną, wręcz dominującą pozycję producentów cukru, nakłady poniesione na uprawę buraków zwrócą się. Po zniesieniu kwotowania cena buraków jest uzależniona głównie od ceny cukru, po której sprzedają go producenci. Ten system nie jest taki zły pod warunkiem, że w umowie kontraktacyjnej znajdzie się zapis o cenie gwarantowanej, która będzie dawała poczucie przewidywalności, pomagała w podejmowaniu decyzji o kontynuacji uprawy buraków i przede wszystkim gwarantowała zwrot nakładów. Niestety, cena gwarantowana nie jest obowiązkowa, nie narzucają jej przepisy, ale podlega negocjacjom pomiędzy plantatorami a producentami cukru. Problem w tym, że nowy system znacznie wzmocnił dominującą pozycję cukrowni w tych negocjacjach.

- Wynegocjowane w tym roku ceny gwarantowane są przeważnie niższe od obowiązującej dotąd ceny minimalnej.

- Tylko w jednym koncernie cena gwarantowana jest na takim samym poziomie, w pozostałych jest niższa. Waha się od 17 do 26,29 euro za tonę buraków o 16-procentowej zawartości cukru, a więc rozpiętość jest bardzo duża.

- Wraz ze zniesieniem kwotowania przestają także obowiązywać przepisy, które nakazywały eksport cukru pozakwotowego poza Unię Europejską lub jego zużycie na cele przemysłowe.

- Po zniesieniu kwotowania wszystek cukier wyprodukowany w UE może być sprzedany na rynku wspólnotowym, jeśli znajdzie odbiorcę. Konsumpcja w Europie jest stabilna, dlatego kluczowy będzie eksport tego surowca do krajów trzecich. Dzisiejsze szacunki mówią, że Unia wyprodukuje około 21 milionów ton cukru. Roczne zużycie na cele spożywcze i przemysłowe wynosi około 18,5 miliona ton, więc sama nadwyżka wynikająca z produkcji może wynieść ponad 2,5 miliona ton. Nie można zapominać przy tym o naszych zobowiązaniach importowych, w ramach których do UE trafia od trzech do czterech milionów ton cukru. A więc z rynku trzeba będzie zdjąć dosyć pokaźną ilość tego surowca. Najwięksi producenci cukru w Europie już przygotowują się do tego, inwestując w infrastrukturę w portach oraz w logistykę. Eksport będzie kluczowy, choć znalezienie odbiorców nie będzie łatwe, szczególnie wtedy, gdy ceny na rynku światowym będą niskie. Wiele do zrobienia w tej kwestii mają władze Unii w Brukseli. Powinny prowadzić politykę na forum unijnym i światowym, która doprowadzi do zniesienia barier ograniczających eksport cukru do krajów trzecich.

- A co dalej z ochroną celną unijnego rynku cukru?

- Cukier nadal będzie chroniony cłami, co nie oznacza jednak, że nie ma nacisków ze strony krajów trzecich, żeby to zmienić. Niebezpieczne są umowy międzynarodowe, które zezwalają na bezcłowy przywóz cukru lub produktów go zawierających. Tutaj znaczenie ma również Brexit. Wielka Brytania jest dużym odbiorcą zarówno cukru europejskiego, jak i z krajów spoza Wspólnoty. Umowy na przywóz cukru dotyczą całej Unii, dlatego tak ważne są negocjacje z Wielką Brytanią dotyczące jej wyjścia ze Wspólnoty i przejęcia jej zobowiązań. Pojawia się pytanie, czy ilości, które są zagospodarowywane dzisiaj przez Zjednoczone Królestwo tam pozostaną, czy obowiązek ich przywozu spocznie na UE. A chodzi o kilkaset tysięcy ton cukru.

- Czy reforma wprowadza jakieś inne zmiany, o których rzadziej się mówi?

- Mówiąc o zmianach na rynku cukru w większości skupiamy się na zniesieniu kwotowania. Pomijana jest zmiana całego kontekstu rynkowego, a chodzi tu głównie o dominującą pozycję producentów cukru, która została jeszcze bardziej wzmocniona. Proszę tylko spojrzeć na układ sił w sektorze. W Unii Europejskiej sześć największych firm kontraktuje surowiec u 140 tysięcy rolników, w Polsce cztery koncerny odbierają buraki od 35 tysięcy plantatorów. Na jedną cukrownię przypada blisko dwa tysiące rolników. Przy braku równowagi praw i obowiązków pomiędzy rolnikami a producentami cukru, bardzo trudno prowadzić negocjacje.

Do tej pory było tak, że jeśli jedna ze stron nadużywała swojej dominującej pozycji podczas negocjowania porozumień branżowych, to państwo członkowskie mogło podjąć interwencję. Teraz już nie. Nowe rozwiązania prawne powodują też, że krok po kroku koszty dotychczas ponoszone przez cukrownie mogą być przerzucane na plantatorów, głównie w sferze logistyki surowca. Ale również związane z wczesnymi wykopkami czy wydłużoną kampanią.

Cały wywiad możesz przeczytać w październikowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Rozmawiała Alicja Siuda
Fot. autorka



Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone