Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy Pani/Pana gospodarstwo spełnia wymogi Dyrektywy azotanowej?
 
Tak
Nie
Trudno powiedzieć


Artykuł z numeru: 2/2018

Łany zbóż po zimie


Z chwilą zniknięcia okrywy śnieżnej i ruszenia wegetacji wiosennej priorytetowym zadaniem producentów rolnych będzie lustracja plantacji i określenie obsady
żywych roślin. Miernikiem przeżycia jest zachowanie żywotności węzła krzewienia, a samo uszkodzenie liści nie świadczy o złym przezimowaniu. Dopiero po lustracji można podejmować decyzje co do dalszej uprawy.

Warunki klimatyczne do przezimowania zbóż w Polsce określa się na średnio i mało korzystne. Najsurowsze zimy występują w północno-wschodnim i wschodnim rejonie kraju, najłagodniejsze na zachodzie i południowym zachodzie. Bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie roślin do wejścia w trudny okres zimowy, bo to właśnie ich stan przed zimą często decyduje o przeżyciu roślin.

Zboża startowały nierówno

Jesienią 2017 r. na plantacjach wysiewanych w terminie optymalnym pszenica weszła w okres zimy dobrze przygotowana, była rozkrzewiona, miała 8-10 solidnych liści i mocny system korzeniowy. Takie rośliny powinny dobrze przetrwać trudny okres zimowy. Na polach obsianych po 15 października pszenica weszła w okres zimy w fazie 2-3 liści. Nie była odpowiednio przygotowana, ponieważ rośliny nie miały jeszcze dobrze rozwiniętych korzeni, a zgromadzone w ziarniaku materiały zapasowe już się wyczerpały, zatem na przedwiośniu, gdy gleba będzie zamarznięta, rośliny mogą mieć problem z pobraniem wody i składników pokarmowych. Na plantacjach z siewów listopadowych rośliny weszły w okres zimy w fazie szpilkowania i powinny przejść ten czas bez większych uszkodzeń, ponieważ odżywiają się zapasami zgromadzonymi w ziarniaku.

Problemem dla prawidłowego jesiennego rozwoju roślin w niektórych rejonach kraju były obfite opady deszczu, które z pewnością przyczyniły się do szybszego wymywania azotu, potasu i siarki z górnych warstw gleby, szczególnie na glebach lekkich. Należy to uwzględnić przy planowaniu wiosennego nawożenia. Będzie to szczególnie ważne tam, gdzie rośliny jesienią wytworzyły słaby i płytki system korzeniowy.

Zimowe zagrożenia

Najbardziej negatywny wpływ na rozwój roślin w czasie zimy mają: niska temperatura, opady śniegu na niezamarzniętą glebę, skorupa lodowa, wysuszające wiatry i nadmiar wody z topniejącego śniegu. Spośród nich najwięcej szkód powoduje niska temperatura. Odporność zbóż na wymarzanie zależy od gatunku, odmiany, warunków siedliska oraz zahartowania. Największą odporność na mróz ma żyto, nieco mniejszą pszenżyto, pszenica, a najmniejszą jęczmień. Dobrze zahartowane żyto znosi temperatury nawet do minus 30 st. C, podczas gdy jęczmień tylko do minus 15 st. C. W wielu wypadkach o zamieraniu roślin decyduje temperatura gleby na głębokości węzła krzewienia. Jest ona wyższa od tej nad powierzchnią roli i wynosi: dla jęczmienia od –10 do –12 st. C, dla pszenicy od –14 do –17 st. C i dla żyta –25 st. C. Warto pamiętać, że tutaj ratunek stanowi pokrywa śnieżna, która zabezpiecza zamarzniętą glebę przed zmianami temperatury.

Odmiany ozime zbóż mają zróżnicowaną odporność na mróz. Wybierając zatem odmiany do siewu należy zwrócić uwagę na tę cechę. W rejonie północno-wschodnim i środkowo-wschodnim należy uprawiać odmiany o dobrej mrozoodporności (powyżej 5). Odmiany o niższej mrozoodporności mogą być uprawiane w rejonach klimatycznie łagodniejszych. Jeszcze bardziej ograniczony zasięg mają odmiany o bardzo małej odporności (ocena poniżej 3), które wymagają najłagodniejszych warunków: Żuławy Wiślane, Dolny Śląsk i Kotlina Sandomierska. W rejestrze są odmiany pszenicy o dobrej mrozoodporności, mające ocenę 6 w skali 9-cio stopniowej, ale też takie, które mają zaledwie 1,5. Odpowiedni dobór odmian pozwala też ograniczyć kolejne zimowe zagrożenie – porażenie przez pleśń śniegową.

Wszystkie zimowe zagrożenia lepiej przechodzą rośliny na glebach żyznych, o dobrej kulturze, zasiane na prawidłową głębokość w optymalnym terminie i optymalnie nawożone, szczególnie potasem.

Wiosną, zaraz po ruszeniu wegetacji, rolnicy powinni zlustrować pola i ocenić stan oraz przeżycie roślin, aby podejmować kolejne decyzje o uprawie. Jeśli ok. 70 proc. roślin ocenionych zostanie jako żywe, to świadczyć będzie o dobrym przezimowaniu plantacji, 50 proc. roślin oznaczać będzie zagęszczenie małe, a 40 proc. to zagęszczenie bardzo małe, przy którym plantację należy już zaorać.

Ocena porażenia przez choroby

Istotne będzie też przeprowadzenie możliwie szybko analizy stanu sanitarnego roślin. Zazwyczaj rozwój chorób w początkowym okresie wegetacji jest niewielki i rośliny nie wymagają stosowania fungicydów. Bywają jednak wyjątki. Ciepła i długa jesień oraz łagodna zima sprzyjają wczesnemu rozwojowi chorób, szczególnie w gęstych łanach. Taka aura panowała w tym sezonie. Jesień była ciepła i długa, w grudniu i styczniu panowały stosunkowo wysokie, jak na zimową porę roku temperatury, choroby mogły się więc rozwijać i dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo, że na wiosnę plantacje zbóż będą wykazywały objawy porażenia przez choroby, zwłaszcza mączniaka prawdziwego zbóż i traw, septoriozę liści, fuzariozy, rdze oraz rynchosporiozę, a jęczmień także plamistość siatkową liści. Plantacje, które weszły w okres zimy w fazie szpilkowania lub 1-2 liści nie powinny wykazywać objawów porażenia przez choroby, ale plantacje, które przed zimą były już dobrze rozwinięte należy wziąć pod lupę.

Uprawy wysiewane w optymalnych terminach będą musiały być chronione w pierwszej kolejności. Zabieg przeciwko chorobom zbóż należy wykonać w fazie BBCH 30, nie później niż w BBCH 31. Progi szkodliwości mączniaka prawdziwego zbóż i traw dla pszenicy w fazie krzewienia BBCH 21-29 wynoszą 50-70 proc. roślin z pierwszymi objawami. Progi dla septoriozy paskowanej liści pszenicy to 30-50 proc. liści z pierwszymi objawami.

Plantacje uszkodzone i słabo rozwinięte wymagają ochrony profilaktycznej. Do wczesnego zabiegu w zbożach można wybrać substancje czynne, których działanie jest mniej zależne od temperatury, np. fenpropidyna, fenpropimorf, prochloraz i proquinazid. Dolna granica temperatury w jakiej fungicydy skutecznie działają wynosi 8 st. C. Aplikacja środków przy temperaturze poniżej 5 st. C nie ma sensu.

Mała obsada – większe krzewienie

W przypadku małej obsady roślin szczególnie ważne jest, żeby tak pokierować łanem, aby zwiększyć krzewienie produkcyjne, nie dopuścić do zbyt dużego obumierania pędów bocznych i redukcji zawiązków kłosków. Najefektywniej na zagęszczenie łanu można wpłynąć azotem podanym w fazie krzewienia – do początku fazy strzelania w źdźbło. Azot podany w tym okresie powoduje wzrost krzewienia produkcyjnego, a przez to wzrost liczby źdźbeł kłosonośnych. W łanach rzadkich dla osiągnięcia zadowalającej obsady kłosów krzewienie produkcyjne zbóż powinno wynosić od 2,5 do 3,5 pędów na roślinie. Osiągnięcie takiego współczynnika rozkrzewienia będzie trudne na plantacjach zasianych w terminie opóźnionym i w zasadzie niemożliwe, gdy siew pszenicy wykonano późno. Plantacje o małej obsadzie wysiane w terminie optymalnym rozkrzewią się w oczekiwanym stopniu, pod warunkiem zwiększenia pierwszej dawki azotu o ok. 30 kg N/ha, podanej w formie saletry amonowej (ponad potrzeby wyliczone z analizy gleby lub potrzeby roślin) oraz pod warunkiem zastosowania zwiększonej dawki azotu na początku strzelania w źdźbło (faza drugiego kolanka) o ok. 20 kg N/ha. W przypadku jęczmienia ozimego po ostrej zimie należy plantacje zasilić azotem, najlepiej saletrą amonową, zabronować broną lekką w poprzek rzędów i dokarmić dolistnie siarczanem magnezu.

Dobre efekty na słabo rozkrzewionych czy osłabionych porażeniem przez mączniaka plantacjach zbóż można uzyskać stosując wiosną dolistne nawożenie magnezem w formie siarczanu. Nadaje się do tego siedmiowodny siarczan magnezu zawierający 16 proc. MgO lub jednowodny siarczan magnezu zawierający 26 proc. MgO. Opryskiwanie siarczanem magnezowym można zastosować zaraz po ruszeniu wegetacji. Wpłynie to na pewno bardzo pozytywnie na proces krzewienia.

Cały tekst można przeczytać w lutowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Tekst i fot. prof. dr hab. Grażyna Podolska
Zakład Uprawy Roślin Zbożowych
IUNG – PIB w Puławach



Komentarze
Dodaj komentarz
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat