Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy Pani/Pana gospodarstwo spełnia wymogi Dyrektywy azotanowej?
 
Tak
Nie
Trudno powiedzieć


Artykuł z numeru: 03/2018

Integrowana ochrona kukurydzy przed chorobami i szkodnikami


Nasilenie agrofagów na plantacjach kukurydzy jest zmienne w latach i w dużej mierze zależy od pogody. Dlatego, aby skutecznie ograniczyć ich liczebność, nie wolno postępować rutynowo.

Kukurydza tylko pozornie wydaje się rośliną mało podatną na organizmy szkodliwe. W rzeczywistości jest na nie bardzo wrażliwa, zwłaszcza na początku wegetacji, chociaż i w późniejszym okresie pewne gatunki mogą ją poważnie uszkodzić. Każdego roku należy więc na bieżąco prowadzić monitoring agrofagów, powiązany z oceną ich liczebności i szkodliwości oraz ustaleniem optymalnego terminu zwalczania tych gatunków, które są objęte programem biologicznej bądź chemicznej ochrony. Jest to konieczne działanie w dobie nieprzewidywalnej pogody i doświadczeń z minionych sezonów wegetacyjnych, choćby z roku 2017, który okazał się wyjątkowo trudny dla producentów.

Co stanowi zagrożenie

Wiosną na kukurydzy mogą pojawiać się sprawcy zgorzeli siewek, głowni guzowatej (pierwsza generacja) i głowni pylącej kukurydzy. Od czerwca lub lipca uaktywniają się choroby liści: drobna plamistość liści, żółta plamistość liści (helmintosporioza) oraz rdza kukurydzy, a także druga, a później niekiedy trzecia generacja głowni guzowatej. Od końca lipca stopniowo zaczynają pojawiać się objawy dwóch najgroźniejszych w Polsce chorób kukurydzy – fuzariozy kolb i łodyg, z którymi wiąże się problem mikotoksyn w plonie.

Spośród wiosennych szkodników kukurydzy jako pierwsze pojawiają się dziki, drutowce, pędraki, rolnice, śmietka kiełkówka, ptaki, ślimaki, larwy stonki kukurydzianej, a w szczególności ploniarka zbożówka. Z upływem czasu wzrasta populacja mszyc i wciornastków, a w niektóre lata również rolnic. Od czerwca w uprawach występuje najgroźniejszy szkodnik kukurydzy w Polsce – omacnica prosowianka. W lipcu na pola nalatują chrząszcze stonki kukurydzianej, niekiedy także motyle słonecznicy orężówki i piętnówek, a lokalnie drugie pokolenie rolnic. Pod koniec okresu wegetacji zazwyczaj największe znaczenie gospodarcze mają dwa szkodniki: omacnica prosowianka i dziki.

Poziom szkodliwości agrofagów zależy od pogody, systemu uprawy, zabiegów profilaktycznych, podatności odmian oraz liczebności stadiów zimujących. Aby ograniczyć do minimum straty w plonach zaleca się łączne stosowanie wielu metod zapobiegających licznemu pojawowi organizmów szkodliwych, a gdy okaże się to niewystarczające, należy podjąć ich bezpośrednie zwalczanie.

Metoda agrotechniczna

W rejonach o dużym zagrożeniu ze strony chorób i szkodników bardzo ważne jest stosowanie płodozmianu obejmującego przerwę w uprawie kukurydzy na tym samym stanowisku przez co najmniej 2-3 lata, co pozwoli ograniczyć ilość materiału infekcyjnego patogenów bądź stadiów rozwojowych szkodników znajdujących się w glebie lub na resztkach pożniwnych. Jest to istotne zwłaszcza w przypadku głowni guzowatej i pylącej oraz fuzariozy kolb i łodyg. Płodozmian przerywa też cykl rozwojowy stonki kukurydzianej i ogranicza masowy rozwój omacnicy prosowianki, urazka kukurydzianego oraz drutowców. Rotacja kukurydzy pozwala także zmniejszyć szkody powodowane przez dziki, które chętnie wkraczają na pola bogate w resztki pożniwne kukurydzy w poszukiwaniu pożywienia.

W metodzie agrotechnicznej duże znaczenie ma wybór stanowiska, które powinno sprzyjać rozwojowi roślin. Jest to szczególnie ważne w latach charakteryzujących się niezbyt korzystnym przebiegiem pogody. Im rośliny będą narażone na mniej stresów biotycznych i abiotycznych, tym lepsza będzie ich kondycja i zdrowotność.

Z zapewnieniem roślinom odpowiedniego dobrostanu ściśle wiąże się termin siewu. W ostatnich latach dochodziło nieomalże do bicia rekordów, kto pierwszy wysieje kukurydzę, co skutkowało tym, że lokalnie, w szczególności na południu kraju, wysiewano ją już pod koniec marca. Bardzo wczesne siewy znalazły wielu zwolenników, ale w tym przypadku należy wkalkulować ryzyko niepowodzenia. O tym, że nie jest to wyimaginowany problem przekonali się ci, którzy w minionym sezonie wysiali kukurydzę na początku kwietnia. Śnieg i przymrozki w drugiej połowie miesiąca ograniczyły wzrost i rozwój roślin niekiedy na tyle, że konieczne były przesiewy. Często okazywało się także, że długo zalegające w glebie ziarno (lokalnie nawet do 2,5 tygodnia) w warunkach chłodu i dużej wilgotności było porażane przez zgorzel siewek, pomimo zastosowania zapraw nasiennych. Zaleca się zatem, aby siew kukurydzy prowadzić w optymalnych dla danego regionu kraju terminach, zwłaszcza że bardzo bogaty dobór odmian pozwala dodatkowo manewrować ich wczesnością.

Nawożenie kukurydzy należy dostosować do zasobności stanowiska w makro- i mikroskładniki oraz zapotrzebowania roślin. Trzeba unikać przenawożenia roślin azotem, ponieważ jego nadmiar sprzyja m.in. silnemu pojawowi mszyc oraz omacnicy prosowianki. Z kolei, zwalczając chwasty ogranicza się miejsca zimowania omacnicy prosowianki oraz wstępnego rozwoju np. mszyc, wciornastków, rolnic, zmieników oraz stonki kukurydzianej.

W związku z wycofaniem od 2013 r. zapraw nasiennych przeciwko szkodnikom glebowym, jedynym sposobem ograniczania ich liczebności i szkodliwości, obok wspomnianego już płodozmianu, jest wdrożenie typowej walki mechanicznej polegającej na wykonaniu większej liczby zabiegów uprawowych gleby.

W miarę możliwości kukurydzę należy zbierać terminowo, zwłaszcza w dobie nieprzewidywalnej pogody, która może zbiór bardzo skomplikować, a czasami nawet uniemożliwić, co pokazał choćby miniony rok. Przeciąganie zbiorów roślin wykazujących już dojrzałość zbiorczą celem zwiększenia procesu oddawania wody przez ziarno nie zawsze kończy się pozytywnie. W tym czasie roślinom zagrażają fuzariozy, których sprawcy pod wpływem warunków pogodowych mogą zintensyfikować swoją przemianę materii, co skutkuje wydalaniem dużej ilości mikotoksyn do tkanek roślinnych. To z kolei kończy się dyskwalifikacją ziarna, ponieważ stanowi zagrożenie toksykologiczne. Dlatego decydując się na opóźnianie terminu zbioru należy ocenić sytuację związaną z pojawem omacnicy i fuzarioz – ich liczny pojaw istotnie zwiększa zagrożenie dla wysokości i jakości plonu.

Po zbiorze zaleca się dokładne rozdrabnianie resztek pożniwnych, ponieważ zabieg ten ogranicza rozwój agrofagów zimujących na słomie kukurydzianej. Dotyczy to systemu orkowego, ale w szczególności mulczerowanie powinno być propagowane w systemach bezorkowych, tym bardziej, gdy uprawia się kukurydzę w monokulturze. Coraz powszechniejsze jest także stosowanie azotu bądź wapna na ściernisko w celu przyspieszenia mineralizacji materii organicznej. Przy wykonywaniu orki zimowej należy zwrócić uwagę na to, żeby przemieszane z glebą resztki pożniwne nie ulegały rozkładowi w warunkach beztlenowych.

Metoda hodowlana

Polega ona na dobieraniu do siewu odmian kukurydzy mniej podatnych na ważniejsze choroby czy szkodniki. Informacje z tego zakresu można znaleźć w materiałach wydawanych przez COBORU, w katalogach firm nasiennych, a także u dystrybutorów materiału siewnego. Jak pokazują badania, w poszczególnych klasach wczesności kukurydzy znajdują się odmiany mniej i bardziej uszkadzane przez omacnicę, dzięki czemu można wybrać do uprawy te najlepsze. Dzięki postępowi hodowlanemu dostępne na rynku odmiany łączą w sobie cechy wysokiej plenności z mniejszą podatnością na niektóre agrofagi. Równie ważne jest, aby wysiewane odmiany dobierać odpowiednio do lokalnych warunków glebowo-klimatycznych, zwłaszcza pod kątem wczesności.

Na dużych areałach (głównie na południu kraju i częściowo w pasie środkowym) metodę hodowlaną niekiedy wykorzystuje się w niekonwencjonalny sposób, tj. do tworzenia pasów buforowych „przechwytujących” omacnicę. Wykorzystuje się tutaj zjawisko preferowania przez samice niektórych odmian do składania jaj oraz ich wczesność, która wpływa na tempo wzrostu roślin w pierwszych tygodniach wegetacji i szybsze wchodzenie przez nie w fazę kwitnienia. Udowodniono bowiem, że zapłodnione samice nalatujące na pola zwykle wybierają do zasiedlania odmiany wyższe, wcześnie zakwitające. Dlatego wokół głównej plantacji wysiewa się na pasie o szerokości 15-20 m bardzo wczesną odmianę (FAO do 200), wysoce podatną na omacnicę. Na pozostałej części siejemy wybraną odmianę/odmiany o późniejszej wegetacji. W praktyce pasy buforowe nie powinny być pozostawione bez ochrony (aby szkodnik nie namnażał się), stąd też można je pasowo ochronić chemicznie (bez wjeżdżania w cały łan) lub biologicznie za pomocą kruszynka. Taka metoda nie chroni przed nalotem omacnicy prosowianki, ale ma za zadanie skumulować składanie jej na pewnych obszarach plantacji. Ten sposób nie sprawdza się na małych areałach.

Metoda biologiczna

Polega ona na wykładaniu biopreparatów zawierających kruszynka (Trichogramma spp.), który jest pasożytem jaj omacnicy prosowianki, a także innych szkodliwych gatunków motyli np. słonecznicy orężówki, rolnic i piętnówek. W Polsce wykorzystuje się biopreparaty zawierające głównie larwy i poczwarki Trichogramma brassicae oraz T. evanescens, w postaci kartoników do zawieszania na liściach, kulek aplikowanych na glebę, albo postać sypką do zastosowania agrolotniczego.

Biologiczną walkę z omacnicą prosowianką rozpoczyna się z chwilą wykrycia nalotu pierwszych motyli szkodnika. W zależności od zaleceń producenta wykonuje się jedną lub dwie introdukcje kruszynka (w kukurydzy cukrowej nawet 3-4). Pierwszą należy wykonać natychmiast po pojawieniu się pierwszych jaj szkodnika na roślinach, co przypada pod koniec drugiej oraz w trzeciej dekadzie czerwca na południu kraju i częściowo w pasie środkowym lub pod koniec czerwca i w pierwszych dniach lipca w rejonach środkowych i północnych. Drugą introdukcję przeprowadza się 7-10 dni później. Gdy do monitorowania omacnicy prosowianki stosuje się pułapki świetlne i feromonowe, to pierwsze wyłożenie biopreparatu wykonuje się zwykle 5-10 dni po stwierdzeniu pierwszego motyla w pułapce, co zwykle przypada w drugiej połowie czerwca lub pierwszych dniach lipca. Drugą introdukcję należy wykonać 7-10 dni po pierwszej, a kolejne (na kukurydzy cukrowej) po następnych siedmiu dniach. Jest możliwość zakupu biopreparatu wraz z kompleksową usługą jego zastosowania i oceny skuteczności.

Metoda chemiczna

Ochrona chemiczna kukurydzy przed wczesnowiosennymi chorobami oparta jest na zastosowaniu zapraw nasiennych. Są one zarejestrowane przeciwko zgorzeli siewek, głowni guzowatej kukurydzy oraz głowni pylącej. W większości przypadków kwalifikowany materiał siewny dostępny w sprzedaży jest już zaprawiony jednym z preparatów. Jeżeli jednak zachodzi potrzeba użycia w gospodarstwie konkretnego preparatu, należy to zgłosić do hodowcy lub dystrybutora ziarna, albo zamówić w specjalistycznej firmie usługowe zaprawienie ziarna danej odmiany wybranym preparatem.

Do ograniczania szkodliwości chorób pojawiających się w późniejszym okresie wykorzystuje się fungicydy nalistne. W rejestrze środków ochrony roślin Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi znajduje się 17 takich preparatów. Większość z nich to generyki. Zarejestrowane preparaty są przeznaczone do ograniczania pojawu drobnej i żółtej plamistości liści, a niektóre dodatkowo przeciwko rdzy kukurydzy i fuzariozie kolb. W pełni okresu wegetacji kukurydzy zazwyczaj stosuje mieszaniny fungicydowo-insektycydowe, poprzez łączne zastosowanie fungicydów nalistnych z preparatami przeciwko omacnicy prosowiance.

Obecnie plantatorzy mają do dyspozycji trzy zaprawy nasienne, z których jedna chroni rośliny przed ploniarką zbożówką i ptakami, a pozostałe dwie tylko przed ptakami. Dostępnych jest także 12 moluskocydów przeznaczonych do ograniczania występowania ślimaków. Pozostałe preparaty do nalistnej aplikacji służą do ograniczania pojawu ploniarki zbożówki, mszyc, omacnicy prosowianki lub chrząszczy stonki kukurydzianej.

Cały tekst można przeczytać w marcowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Tekst i fot. dr hab. inż. Paweł K. Bereś, prof. nadzw.
Instytut Ochrony Roślin – PIB
Terenowa Stacja Doświadczalna w Rzeszowie 



Komentarze
Dodaj komentarz
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat