Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Co sądzisz o Planie dla wsi przedstawionym przez ministra rolnictwa?
 
Pomoże rolnikom
Nie pomoże rolnikom
Nie mam zdania


Artykuł z numeru: 6/2018

Walczą o przetrwanie


Spółdzielnia Producentów Ziarna Zbóż i Nasion Roślin Oleistych Agro-Kłos we Wtelnie została laureatem XXIV Ogólnopolskiego Konkursu ROLNIK FARMER ROKU w kategorii grupy producenckie, mimo że – jak mówią członkowie zarządu – grupa walczy o przetrwanie.

Spółdzielnia powstała w 2004 r. i była jedną z pierwszych grup producentów rolnych w woj. kujawsko-pomorskim. Do jej założenia namówił rolników Wojciech Mojzesowicz, właściciel 300-hektarowego gospodarstwa rolnego, minister rolnictwa przez kilka miesięcy w 2007 r. Agro-Kłos przejął Gminną Spółdzielnię Rolnik we Wtelnie, a jej członkowie automatycznie weszli w skład grupy. Także majątek GS Rolnik przeszedł na własność spółdzielni Agro-Kłos.

Niekorzystna nowelizacja ustawy

Początkowo do spółdzielni należało 54 rolników. Po pięciu latach, w 2009 r., gdy skończyło się unijne dofinansowanie, namówili oni swoich sąsiadów do założenia kolejnych grup producenckich: Łan, Rolnik, Agro-Plon i Prosiaczek (która przekształciła się w Spółdzielnię Producentów Trzody Chlewnej Becon), na bazie obiektów dawnej GS we Wtelnie. – W pewnym momencie w naszej bazie działało jednocześnie pięć grup producentów rolnych. Grupy Agro-Plon i Becon nadal funkcjonują, ale w 2016 roku, po skończeniu okresu dotacyjnego rozwiązały się grupy Łan i Rolnik. Wielu ich członków przeszło do spółdzielni Agro-Kłos, która teraz zrzesza 33 rolników – właścicieli gospodarstw o wielkości od 5 do 300 hektarów, przy czym średnia powierzchnia użytków rolnych to około 100 hektarów – informuje Katarzyna Zywert, dyrektor spółdzielni. – Większość zajmuje się tylko produkcją roślinną, chociaż kilku hoduje także trzodę chlewną.

W 2016 r. powiększył się też zarząd spółdzielni Agro-Kłos – do sześciu osób. Weszli do niego wszyscy prezesi rozwiązanych grup producenckich. Natomiast liczba członków spółdzielni ostatnio się zmniejszyła, ponieważ po wejściu w życie nowelizacji ustawy o grupach producenckich trzy podmioty nie spełniały wymagań i musiały zrezygnować z członkostwa.

Zapisy nowej ustawy są niejednoznaczne – twierdzą członkowie zarządu spółdzielni. – Mówią bowiem, że członkowie grupy powinni sprzedawać za jej pośrednictwem 80 procent ziarna zbóż lub nasion roślin oleistych wyprodukowanych w gospodarstwie. Jedni doradcy interpretują to tak, że jeśli rolnik sprzeda za naszym pośrednictwem 80 procent nasion rzepaku, to już nie musi sprzedawać 80 procent pszenicy. Inni, że powinien sprzedać po co najmniej 80 procent i ziarna pszenicy, i rzepaku. Tymczasem ci producenci, którzy hodują trzodę, prawie całe zbiory zbóż przeznaczają na pasze i nie są w stanie sprzedać aż tyle ziarna za pośrednictwem spółdzielni.

- Też produkuję tuczniki i własne zboże przeznaczam na paszę. Przecież nie będę najpierw sprzedawał spółdzielni pszenicy, a potem ją odkupywał, żeby wyżywić świnie – mówi Stanisław Ormiński, który prezesem spółdzielni Agro-Kłos jest od 2011 r. – Zgłaszaliśmy te uwagi ministrowi rolnictwa, ale to jak grochem o ścianę.

- Przecież to naszym zadaniem jest zachęcanie rolników do członkostwa w grupie producenckiej i do sprzedawania płodów rolnych za jej pośrednictwem – dodaje Grzegorz Kozioł, wiceprezes spółdzielni. – Nie powinno to być regulowane ustawowo.

Skup i sprzedaż

Rolnicy, którzy chcą wejść w skład tej grupy producentów muszą zapłacić wpisowe – 200 zł i wykupić udział za 1000 zł. Ostatnia kwota jest rolnikowi, który chce grupę opuścić zwracana, wpisowe nie.

- Korzyści z uczestnictwa w grupie są znacznie większe niż obciążenia – uważa prezes Kozioł.

- Ponieważ nasza spółdzielnia od powstania otrzymywała unijne dofinansowanie dla grup producenckich, mogliśmy też skorzystać z preferencyjnych kredytów, członkowie zaraz zabrali się za inwestycje – przypomina Stanisław Ormiński. – Żeby usprawnić magazynowanie ziarna postawili nowy silos, suszarnię, czyszczalnię.

- Wszystkie środki, które dostaliśmy na działalność grupy zostały wykorzystane na inwestycje we Wtelnie – zapewnia Katarzyna Zywert. – Rolnicy nie dostali do ręki nawet złotówki. Nie kupowaliśmy też od naszych członków środków trwałych. Jedynie wtedy, gdy podpisali kontrakty, a nie mogli się z nich wywiązać z powodu na przykład klęsk pogodowych, spółdzielnia częściowo pokrywała koszty kar umownych. Jednak większą ich część płacili rolnicy.

Teraz w dwóch silosach można przechowywać 3,6 tys. t ziarna, a w kilku magazynach płaskich – 1,5-2 tys. t. Agro-Kłos skupuje od swoich członków, a także innych producentów ziarno zbóż (głównie pszenicy konsumpcyjnej i paszowej) oraz rzepaku, a także kukurydzy. Bada je, czyści i suszy, a następnie sprzedaje w ramach zawartych umów kontraktacyjnych, głównie firmom: ADM International, Scandagra i Polish Agro. Jakość ziarna jest monitorowana od przyjęcia do sprzedaży przez własne nowocześnie wyposażone laboratorium.

- To system bardzo bezpieczny dla rolników, ponieważ spółdzielnia bierze na siebie odpowiedzialność za składowane płody rolne, za ich jakość i sprzedaż, która teoretycznie powinna być łatwiejsza, ponieważ dysponujemy dużymi partiami ziarna – mówi prezes Ormiński. - Jeszcze niedawno kupujący szukali takich dostawców, ale to się ostatnio zmieniło. Teraz odbierają partie małe i duże prosto z podwórka rolnika. Kiedyś przy sprzedaży 100 ton można było dostać wyższą cenę za tonę niż, powiedzmy, przy sprzedaży 10 ton. Teraz nie. Pracujemy na minimalnych marżach. Albo w ogóle ich nie dostajemy. Wyższa cena zaczyna się od 300 ton.

- Wygrywamy tym, że mamy suszarnię, czyszczalnię i możemy profesjonalnie przygotować towar do sprzedaży. Nasi członkowie korzystają z tych usług po obniżonej cenie, dlatego większość sprzedaje plony przez grupę producencką – dodaje Katarzyna Zywert. – Poza tym firmy, które kupują od nas płody rolne liczą się z nami bardziej, niż z rolnikami indywidualnymi, choćby dlatego, że badamy jakość ziarna we własnym certyfikowanym laboratorium. Nam nikt nie obniży ceny twierdząc, że zboże czy rzepak są za bardzo zanieczyszczone, a kukurydza za mokra. Wyniki z laboratorium są niepodważalne.

Chcą utrzymać status grupy

- Moglibyśmy skupować więcej ziarna, bo mamy duże magazyny, ale przepisy mówią wyraźnie – grupa może skupić z zewnątrz (nie od swoich członków) tylko niecałe 50 procent ziarna zbóż i rzepaku – dodaje Katarzyna Zywert. – Tymczasem, kiedy chcemy zaciągnąć kredyt, bank wymaga od nas dużych obrotów i dużego dochodu. Nie możemy tego osiągnąć, mając takie ograniczenia ustawowe. Z czego więc mamy spłacać te kredyty? Dlatego uważamy, że ustawa o grupach producenckich pozostaje w sprzeczności nie tylko ze zdrowym rozsądkiem, ale też z Prawem spółdzielczym i z wymogami bankowymi. Powinna zostać zmodyfikowana w taki sposób, żeby nie utrudniać działalności grupom, które działają od lat, mają własny majątek i nie są już dotowane ze środków unijnych. Należy znieść limit skupu płodów rolnych od rolników spoza grupy.

Spółdzielnia Agro-Kłos chce utrzymać swój status grupy producentów rolnych, żeby nie płacić podatków od nieruchomości i korzystać z obniżonych odsetek przy spłacie kredytu. Poza tym inwestuje – od siedmiu lat, mając mniejsze środki finansowe niż w okresie dotacyjnym, remontuje magazyny, dostosowuje się do zmieniających się przepisów bhp, sanitarnych, kupiła nową wagę elektroniczną, planuje zakup nowego wózka widłowego – to za gotówkę. – Musimy też mieć niemałe pieniądze na bieżące funkcjonowanie – mówi Grzegorz Kozioł. – Wypłacamy przecież pensje pięciu pracownikom. Dlatego bardzo by nam się przydało dofinansowanie z PROW, nawet nieduże, na przykład 1 procent obrotu grupy. Rozmawialiśmy o tym z wiceministrem rolnictwa Jackiem Boguckim, ale stwierdził, że przepisy nie przewidują takiej możliwości.

Cały artykuł można przeczytać w czerwcowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Małgorzata Felińska
Fot. Jarosław Pruss



Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat