Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy zmiana na stanowisku ministra rolnictwa jest korzystna dla producentów rolnych?
 
Tak
Nie
Nie mam zdania


Artykuł z numeru: 7/2018

Czterysta patogenów


Bez względu na kierunek produkcji kukurydzy, bardzo pożądana jest jak najdłuższa zieloność liści, stąd coraz powszechniejsza jest uprawa odmian typu stay green. Niestety, nawet ta cecha nie pomoże, jeżeli na plantacji licznie pojawią się patogeny. Konieczne jest zatem zapobieganie, a w razie potrzeby zwalczanie chorób.

Dotychczasowe badania pozwoliły zidentyfikować na kukurydzy w Polsce ok. 400 patogenów odpowiedzialnych za rozwój kilkunastu chorób. Wśród nich coraz większego znaczenia gospodarczego nabierają grzyby, które są odpowiedzialne za choroby liści: Aureobasidium zeae – sprawca drobnej plamistości liści, Helminthosporiumturcicum i inne gatunki z rodzaju Helminthosporium wywołujące żółtą plamistość liści oraz Puccinia sorghi – sprawca rdzy kukurydzy.

Drobna plamistość liści

najlepiej rozwija się w lata z dużą ilością opadów oraz stosunkowo chłodne. Pierwsze objawy porażenia można zaobserwować w czerwcu lub lipcu. Początkowo są to drobne, ok. 1-4 mm, chlorotyczne i dobrze widoczne pod światło plamki na liściach, pochwach liściowych i liściach okrywowych kolb. Z czasem środek plam ulega nekrozie, otoczony jest czerwonobrunatnym pierścieniem i prześwitującą jasną obwódką. Plamy stopniowo powiększają się i łączą ze sobą pokrywając znaczną część zainfekowanych organów. Objawy chorobowe występują początkowo na liściach położonych najniżej, sukcesywnie przenosząc się w wyższe partie roślin.

Żółta plamistość liści

zwana często helmintosporiozą preferuje lata suche i ciepłe. Pierwsze zmiany chorobowe widoczne są w lipcu na dolnych liściach, później stopniowo przesuwają się coraz wyżej, aż do liści okrywowych kolb. Mają one postać szarobrunatnych plam otoczonych czerwonobrunatną obwódką. Przebarwienia są owalne, wydłużone, o nieregularnych kształtach, najczęściej układające się wzdłuż nerwów. Wraz z postępującą infekcją plamy łączą się ze sobą, pokrywając znaczną część nadziemnych organów roślin.

Rdza kukurydzy

dobrze rozwija się w lata ciepłe i umiarkowanie wilgotne. Pierwsze objawy porażenia występują najczęściej w sierpniu, w okresie wypełniania ziarna, ale niekiedy są już widoczne czerwcu lub lipcu. Na liściach tworzą się rdzawe, wydłużone, poduszeczkowate brodawki wielkości 0,2-2 mm. Są one rozproszone po całej powierzchni blaszek liściowych po obu stronach. Przy silnej infekcji objawy chorobowe widoczne są także na łodygach i liściach okrywowych kolb. Pod koniec sezonu wegetacyjnego na liściach pojawiają się brunatno-czarne poduszeczki z zarodnikami przetrwalnikowymi.

Zarodniki przetrwalnikowe

sprawców chorób liści zimują głównie w resztkach pożniwnych z poprzedniego roku, bądź w glebie, stąd też jest ich z reguły najwięcej na polach prowadzonych w monokulturze. Rdza dodatkowo może mieć żywiciela wiosennego – chwasty z rodziny szczawikowatych, m.in. szczawika żółtego. Materiał infekcyjny jest mikroskopijnych rozmiarów i może być również nawiewany na rośliny z dużych odległości przez wiatr lub zabierany wraz z wodą opadową. Mogą go także przenosić niektóre zwierzęta. Nie da się zatem uchronić pól kukurydzy przed obecnością zarodników, ale można przez odpowiednią profilaktykę oraz metody zwalczania skutecznie utrzymać szkodliwość patogenów w ryzach.

Należy pamiętać, że istotnym czynnikiem zwiększającym podatność roślin na porażenie przez sprawców chorób liści są szkodniki o kłująco-ssącym aparacie gębowym, np. mszyce, wciornastki, zmieniki, skoczki, piewiki, przędziorek chmielowiec, a ostatnio także lednica zbożowa, żółwinek zbożowy, pienik ślinianka oraz wtyk straszyk. Owady uszkadzając tkanki naruszają naturalne bariery chroniące komórki roślinne przed wnikaniem patogenów. Ponadto wprowadzają roślinę w stres i staje się ona bardziej podatna na porażenie. Podobny wpływ ma także pogoda, a zwłaszcza gradobicie i susza.

Paleta metod niechemicznych

pozwalających ograniczyć porażenie kukurydzy przez choroby liści w pełni wegetacji jest mocno ograniczona. Dopiero po zbiorze plonów zaleca się dokładne rozdrobnienie resztek pożniwnych zawierających zarodniki przetrwalnikowe będące źródłem porażenia w kolejnym sezonie wegetacyjnym. W systemach płużnych zaleca się jesienią wykonać orkę zimową, a na stanowiskach bezorkowych warto wykorzystać spulchniacz, aby wymieszać materię organiczną z wierzchnią warstwą gleby. Przykrycie zarodników glebą jest istotne, aby wiosną utrudnić im migrację na nowe rośliny, co ma duże znaczenie zwłaszcza na monokulturach. Chcąc, aby zabieg rozdrabniania resztek był bardziej efektywny, coraz częściej już na etapie zbioru ziarna stosuje się nakładki rozdrabniające słomę, montowane na kombajnie, które potem uzupełnia się mulczowaniem ścierniska. Ponadto w coraz większej liczbie gospodarstw wdraża się stosowanie na ściernisko np. nawozów azotowych lub wapniowych połączonych z biopreparatami zawierającymi mikroorganizmy, w celu przyspieszenia rozkładu materii organicznej w zimie. Aby tak się stało trzeba zwrócić uwagę na to, żeby orka nie była zbyt głęboka, gdyż trzeba zachować warunki tlenowe w profilu glebowym. Wiosną na takich polach stosuje się brony talerzowe lub aktywne agregaty uprawowe, aby dociąć większe fragmenty łodyg.

Innym sposobem, bardzo ważnym w walce z chorobami kukurydzy, jest stosowanie zmianowania tam gdzie jest to możliwe. Należy także wysiewać odmiany mniej podatne na choroby liści, o których informacje można znaleźć w katalogach firm hodowlano-nasiennych. Konieczne jest też ograniczanie zachwaszczenia i liczebności szkodników.

Trzeba również pamiętać, że wiele patogenów do infekcji i dalszego rozwoju potrzebuje wysokiej wilgotności, dlatego duży wpływ na rozwój chorób ma przewietrzanie łanu. Gdy zastosuje się bardzo gęsty siew np. powyżej 90 tys. ziarniaków/ha, przepływ powietrza będzie ograniczony i na takich polach może lokalnie pojawić się silniejsze porażenie liści, zwłaszcza jeżeli dodatkowo w architekturze krajobrazu pojawiają się przeszkody terenowe spowalniające ruch mas powietrza np. w postaci zadrzewień lub wzniesień terenu.

Cały tekst można przeczytać w lipcowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Tekst i fot. dr hab. inż. Paweł K. Bereś, prof. nadzw.
Instytut Ochrony Roślin – PIB, TSD w Rzeszowie,
Polski Związek Producentów Kukurydzy w Poznaniu



Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat