Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy odwiedzasz targi i wystawy rolnicze?
 
Tak, czesto
Tak, rzadko
Nie, nigdy


Aktualności

Dolny Śląsk: dzierżawy budzą wielkie emocje

2017-07-05

 Dolny Śląsk: dzierżawy budzą wielkie emocje

21 czerwca w Krotoszycach koło Legnicy odbył się XXIX Letni Walny Zjazd Członków Dolnośląskiego Związku Dzierżawców i Właścicieli Nieruchomości Rolnych. Jednym z wiodących tematów spotkania, obok problemów z przedłużaniem umów dzierżawy, była szykowana reforma organizacji. 

Członkowie dolnośląskiego związku rozpoczynają debatę nad zmianami w statucie, które pozwolą między innymi na zmianę nazwy organizacji. – Chodzi o to, aby iść z duchem czasu i reformować związek. Krótsza, zwięzła nazwa pozwoli przyciągnąć nowych członków, ponieważ dotychczasowa mocno identyfikuje nas wyłącznie z dzierżawą. Niesłusznie przyszyto nam łatkę i czas to zmienić – argumentował członek zarządu Tadeusz Mochalski. Wiele mówi się także o potrzebie wydłużenia kadencji prezesa i zarządu, która dziś trwa zaledwie dwa lata. – Postuluje się kadencję 4-letnią, która zapewni wystarczająco dużo czasu, aby zrealizować założone plany – zaznaczył Mochalski. Ważne jest także wpisanie do statutu związku zapisu, który umożliwi swobodną współpracę z innymi organizacjami i związkami. 

Do zmiany nazwy gorąco namawiał Mariusz Olejnik, prezes Opolskiego Związku Producentów Rolnych, który był gościem walnego zjazdu w Krotoszycach. – Na początku u nas też były pewne obawy dotyczące zmiany, ale z perspektywy czasu widać, że było warto – podkreślił Olejnik i przyznał, że dzięki temu udało się pozyskać wielu nowych członków i firmy wspierające. – Rolnictwo jest jedno i warto współpracować blisko z rolnikami, którzy mają dziś 100, 200 czy 300 hektarów – zaznaczył.

Zgodził się z nim przewodniczący komisji rewizyjnej Marek Czerniak, który zwrócił uwagę, że należy zintensyfikować współpracę członków związku także na poziomie gospodarczym. – Możemy razem sprzedawać ziarno i kupować ubezpieczenia czy maszyny. Tak jest taniej i szybciej – przekonywał.  – Część osób nie chce być kojarzona z dzierżawą i to jest dla nich problem w podjęciu współpracy z nami – dodał.

Nie wszyscy są jednak przekonani, że zmiana nazwy jest lekarstwem na problemy. – Nie w nazwie jest problem, a raczej w nas i otoczeniu, które dynamicznie się zmienia. Uważam, że odchodząc od obowiązującej nazwy zrywamy z naszą tradycją i korzeniami. Nikt nikomu nie zabrania współpracy gospodarczej, to można robić zawsze, a historia jest jedna. Wywodzimy się z określonego środowiska i nie ma co udawać, że jest inaczej. Zmieniając nazwę, stracimy swoją tożsamość – ostrzegał wiceprezes zarządu Romuald Jankowski. 

Ogromne emocje na Dolnym Śląsku budzi stosunek rządu do gospodarstw wielkotowarowych i warunków, na jakich przedłużane są umowy dzierżawy. – Sytuacja jest krytyczna. Całkowicie ignoruje się nasz dorobek. Jak na dłoni widać dążenie do tego, aby nas zniszczyć, a odebrane grunty rozdać małym gospodarstwom – mówili członkowie związku.

Obawy dotyczące przyszłości pojawiły się także w referacie „Na doświadczeniu i tożsamości związku budować nową jakość”, który wygłosił prezes zarządu Dolnośląskiego Związku Dzierżawców i Właścicieli Nieruchomości Rolnych Mirosław Kaszkur. 

Cały tekst przeczytasz w „My Dzierżawcy” – dodatku do lipcowego numeru Przedsiębiorca Rolny 

Tekst i fot. Krzysztof Zacharuk 

Więcej zdjęć można obejrzeć w naszej fotogalerii


przeglądaj wszystkie


Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone