Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Jak oceniasz swoje zbiory kukurydzy na kiszonkę?
 
Dobrze
Źle
Trudno powiedzieć


Aktualności

Drony nad polami

2017-09-27

 Drony nad polami
Bezzałogowe pojazdy latające zwane dronami znalazły szerokie zastosowanie w wielu branżach gospodarki. Możliwości jakie oferują okazały się bardzo przydatne także w gospodarstwach rolnych, zwłaszcza w tych, które stosują rozwiązania techniczne z zakresu Precision Farming.

W literaturze fachowej drony określane są mianem UAV (unmanned aerial vehicle – bezzałogowy statek powietrzny) lub UAS (unmanned aircraft system – bezzałogowy system powietrzny). Niekiedy też używa się pojęcia aerial platform – platforma lotnicza, które odnosi się do urządzeń przenoszących aparaturę pomiarową.

Aparat lub kamera

Zależnie od potrzeb, do dronów podczepia się różnego rodzaju urządzenia. Mogą to być aparaty fotograficzne o wysokiej rozdzielczości, kamery hiperspektralne lub termiczne. Za pomocą tych urządzeń lecące na niskim pułapie drony wykonują z powietrza setki zdjęć, na podstawie których powstają dwa rodzaje map. Jedną z nich jest klasyczna ortofotomapa w naturalnych kolorach (RGB), która umożliwia wykonanie pomiarów powierzchni pola np. na potrzeby dopłat bezpośrednich. Wykonane z powietrza fotografie dostarczają też informacji o szkodach łowieckich, będąc zarazem dowodem przy staraniu się o odszkodowanie za poniesione straty. Za pomocą specjalistycznych kamer można także sporządzać mapy w bliskiej podczerwieni (NIR – near infrared), które w połączeniu z mapą wykonaną w świetle widzialnym (RGB) pozwalają ocenić mierzony współczynnikiem NDVI stan zdrowotny plantacji, ilość biomasy na potrzeby prognozowania plonu oraz potrzeby nawozowe i ochrony chemicznej roślin.

W przypadku inspekcji upraw w gospodarstwie drony są alternatywnym rozwiązaniem dla pojazdów kołowych. Nie przeszkadza im nadmierna wilgotność gleby czy zastoiska wodne. Za pomocą bezzałogowych pojazdów latających można obserwować zmienność upraw wynikającą z różnej charakterystyki gleby, stosunków wodnych czy przeprowadzonych zabiegów. Z powietrza wyraźnie widać błędy popełnione w czasie siewu (głębokość, gęstość), jak również podczas zabiegów chemicznych.

Tańsza alternatywa

Drony stały się także istotnym elementem w teledetekcji, która na szeroką skalę jest wykorzystywana w precyzyjnym rolnictwie. Wcześniej do takiego bezinwazyjnego pozyskiwania danych dotyczących upraw wykorzystywano jedynie satelity i samoloty załogowe.

Zdjęcia satelitarne mogą być źródłem wielu cennych informacji o uprawach, jednak takie pozyskiwanie danych ma wiele wad. Przede wszystkim zdjęcia są robione z dużej wysokości, w związku z czym istnieje ryzyko, że pewne obiekty nie zostaną poprawnie sfotografowane. Co więcej, w niektórych krajach wykorzystanie satelitów poddano w wątpliwość również ze względu na lokalne warunki. Takie przypadki miały miejsce w Austrii, gdzie zdjęcia satelitarne były niedokładne z powodu cienia rzucanego przez wysokie góry otaczające wiele fotografowanych miejsc. Podobny problem występuje w Szkocji, gdzie gęste zachmurzenie i niewielka liczba dni słonecznych sprawiają, iż trudno uzyskać odpowiednie fotografie. Ponadto zdjęcia satelitarne są dostarczane odbiorcy z opóźnieniem wynoszącym do 16 dni, wynikającym z ograniczenia toru ruchu satelitów do orbity. Jeżeli na danym terenie panują złe warunki atmosferyczne, to konieczne jest czekanie na kolejną wizytę satelity w pobliżu danego rejonu.

Innym sposobem wykonywania zdjęć upraw jest zastosowanie pojazdów załogowych, jednak jest to rozwiązanie nieekonomiczne.

W porównaniu z satelitami i samolotami załogowymi latające pojazdy bezzałogowe pozwalają na uzyskanie znacznie lepszej dokładności mapowania. Drony oferują możliwość wyboru niemal dowolnego pułapu, a więc i rozdzielczości uzyskanej mapy, która zależy m.in. od wysokości lotu. 

Cały tekst będzie można przeczytać w październikowym numerze miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny"

Tekst i fot. dr inż. Jacek Skudlarski


przeglądaj wszystkie


Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone