Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy popierasz protesty AGROunii?
 
Tak
Nie
Nie mam zdania


Aktualno?ci

CBA sprawdzi interwencyjny skup jabłek?

2019-02-25

CBA sprawdzi interwencyjny skup jabłek?
„Klub Parlamentarny PO złożył do Centralnego Biura Antykorupcyjnego wniosek o przeprowadzenie czynności sprawdzających wszystkie okoliczności związane z przeprowadzeniem interwencyjnego skupu jabłek, ze szczególnym uwzględnieniem działań podejmowanych przez ministra rolnictwa Jana K. Ardanowskiego oraz dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa” – napisali w komunikacie posłowie PO.

Zarzucają szefowi resortu rolnictwa, że skup jabłek przeprowadziła (bez przetargu) „zaprzyjaźniona” z nim firma Eskimos, która nigdy wcześniej taką działalnością się nie zajmowała, a której akcje po ogłoszeniu, że skupi 500 tys. t owoców od razu podrożały o 17 gr. Spółka potrzebowała rządowych gwarancji na zaciągniecie kredytu w Banku Ochrony Środowiska, aby sfinansować operację. Gwarancji, bez jednoznacznej podstawy prawnej i zabezpieczenia ze strony spółki Eskimos udzielił KOWR. A że tak właśnie było, potwierdził 6 grudnia ub.r. na sali plenarnej Tadeusz Romańczuk, sekretarz stanu w resorcie rolnictwa, który odpowiadał na pytania zaniepokojonych skargami sadowników i firm skupujących w imieniu Eskimosa posłów PiS.

Ministerstwo rolnictwa zapowiedziało, że po przerobieniu owoców na koncentrat jabłkowy, najprawdopodobniej zostanie on odkupiony od spółki Eskimos przez państwową Agencję Rezerw Materiałowych. Co prawda obecnie taka operacja formalnie nie jest możliwa, gdyż koncentratu jabłkowego nie ma na liście produktów strategicznych (obok czołgów, nabojów, mięsa), które może magazynować ARM, ale minister rolnictwa wystąpił z wnioskiem do ministra energii o uwzględnienie koncentratu soku jabłkowego w rezerwach strategicznych. „A to może oznaczać, że dla zapewnienia pewnego zysku „zaprzyjaźnionej” spółce, PiS planował specjalnie zmienić przepisy” – podejrzewają posłowie PO.

- Czuję się odpowiedzialny za to, żeby pomóc sadownikom, rolnikom i pytam się, gdzie była opozycja, gdzie było PSL i PO przez te lata, dopuszczając do sytuacji skandalicznej na rynku sadowniczym, gdy sadownicy sprzedawali jabłka po 10 groszy za kilogram? – ripostował minister Ardanowski. Podkreślił, że działania firmy Eskimos, które spowodowały skok ceny jabłek z 10 do 30 gr/kg zadziałały. – To nie jest niedozwolona pomoc publiczna, której Unia Europejska zabrania, to jest działanie firmy, która dostała gwarancje kredytowe – stwierdził i dodał, że rząd pracuje nad rozszerzeniem kolejnych gwarancji kredytowych dla spółki, ponieważ wywiązuje się ona ze wszystkiego i ma odpowiednie zapasy magazynowe, a „w najbliższym czasie zostaną odblokowane pieniądze dla tych producentów, którym firma zalega z płatnościami”.

Ardanowski zaprzeczył, aby był z firmą Eskimos „zaprzyjaźniony”. Ponoć spółka sama się do niego zgłosiła, istnieje 20 lat i profesjonalnie zajmuje się skupem oraz przetwórstwem owoców i warzyw.

(Fem)

Fot. Krzysztof Zacharuk

 


przeglądaj wszystkie


Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat