Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy uważasz, że ustawa "odorowa" powinna wejść w życie?
 
Tak
Nie
Nie mam zdania
Tak, ale w innym kształcie


Aktualno?ci

Narodowa Wystawa Zwierząt Hodowlanych w Poznaniu

2019-05-21

Narodowa Wystawa Zwierząt Hodowlanych w Poznaniu
18 maja, podczas uroczystego otwarcia trwającej od 17 maja trzydniowej Narodowej Wystawy Zwierząt Hodowlanych w Poznaniu niezadowoleni hodowcy zrzeszeni w Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka wygwizdali ministra rolnictwa Jan K. Ardanowski.

Ubrani na czarno rolnicy protestowali w ten sposób przeciwko propozycji ministerstwa rolnictwa dotyczącej zmniejszenia o prawie 58 proc. dofinansowania do postępu biologicznego w hodowli zwierząt. Dlatego też na stoiskach niektórych związków branżowych i hodowców można było zobaczyć hasła: „Wieś jest od karmienia, a nie do dojenia”, „Koniec polskich koni”, „Polskie mleko z obcej krowy”, „Aborcja polskiej hodowli”, „Rząd najlepszy – dojarz RP”, „Postęp hodowlany gwarancją rozwoju”.

Mniej o 60 procent

Hodowcy protestują przeciwko projektowi rozporządzenia ministra rolnictwa zmieniającego rozporządzenie w sprawie stawek dotacji przedmiotowych dla różnych podmiotów wykonujących zadania na rzecz rolnictwa.

Projekt trafił do konsultacji społecznych na początku maja, ale pierwsze zmniejszenie dotacji na postęp biologiczny w hodowli zwierząt nastąpiło już w ustawie budżetowej z 16 stycznia 2019 r. – o 10,5 mln zł w porównaniu z projektem ustawy. „Następnie, w związku z blokadą wydatków budżetu państwa zaplanowanych w ustawie budżetowej na rok 2019, wydatki budżetowe w części 32 – Rolnictwo, w dziale 010 – Rolnictwo i łowiectwo, w rozdziale postęp biologiczny w produkcji zwierzęcej zostały zmniejszone o kolejne 39 mln zł” – czytamy w uzasadnieniu projektu rozporządzenia. „W związku z wyżej wymienionymi zmniejszeniami wydatki budżetowe na postęp biologiczny w produkcji zwierzęcej zostały określone na 2019 r. w kwocie 40,4 mln zł”.

To o prawie 58 proc. mniej niż przewidziano na ten cel w ub.r. Na co zabraknie pieniędzy? Na organizację Ogólnopolskiej Wystawy Bydła Hodowlanego, w tym na nagrody za osiągnięcia w hodowli przyznane na tej wystawie, na nagrody za zwierzęta, które zdobyły tytuły czempionów lub wiceczempionów na regionalnych, okręgowych, wojewódzkich, branżowych wystawach zwierząt hodowlanych, na nagrody za konie hodowli krajowej, które zdobyły I, II lub III lokatę na Mistrzostwach Polski Młodych Koni organizowanych przez podmiot upoważniony do prowadzenia ksiąg koni, jako próby użytkowości dla 4-, 5-, 6- i 7-letnich koni ras: pełnej krwi angielskiej, małopolskiej, wielkopolskiej, polski koń szlachetny półkrwi, śląskiej lub trakeńskiej, na nagrody za konie hodowli krajowej, które zdobyły I, II, III lub IV lokatę na ogólnopolskich czempionatach hodowlanych koni, organizowanych przez podmiot upoważniony do prowadzenia ksiąg koni, w rasie małopolskiej, wielkopolskiej, polski koń szlachetny półkrwi, śląskiej, polski koń zimnokrwisty, huculskiej, konik polski, kuc i trakeńskiej – wymienia ministerstwo w uzasadnieniu rozporządzenia. Oprócz tego w zadaniu „Prowadzenie oceny wartości użytkowej świń, z wyjątkiem ras złotnickiej białej i złotnickiej pstrej” zaproponowano zmniejszenie rocznej stawki dotacji do kwoty 2,4 mln zł, tj. do dotacji wykorzystanej na realizację tego zadania w 2018 r. (zaproponowane zmniejszenie wynosi ok. 70 proc. w stosunku do obowiązującej na to zadanie rocznej stawki dotacji w kwocie 8 mln zł, której niewykorzystanie w 2018 r. miało związek z występującym w Polsce ASF). Natomiast w pozostałych zadaniach roczne stawki dotacji zostały zmniejszone o ok. 57,68 proc. w stosunku do obecnie obowiązujących – wylicza resort.

Usługi były tańsze

- Minister postanowił zabrać rolnikom 50 milionów złotych dotacji na postęp biologiczny w hodowli zwierząt. W przypadku Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka w grę wchodzi blisko 30 milionów złotych – mówi Radosław Iwański, rzecznik prasowy PFHBiPM.

Na co wydawane były te środki? – Pieniądze adresowane są do hodowców bydła mlecznego i producentów mleka, nie do związków – podkreśla Iwański. – Powyższa dotacja wspierała prowadzenie oceny wartości użytkowej bydła mlecznego (korzysta z niej ponad 20 tysięcy gospodarstw, które produkują blisko 60 procent mleka sprzedawanego do spółdzielni mleczarskich i prywatnych podmiotów) oraz prowadzenie ksiąg hodowlanych dla bydła mlecznego. W 2018 roku do ksiąg hodowlanych wpisano 335 tysięcy cieliczek i krów. W sumie pod oceną znajduje się około 800 tysięcy sztuk bydła, a do ksiąg hodowlanych wpisana jest prawie taka sama ilość bydła.

Dotacja z budżetu państwa sprawia, że usługa w postaci oceny wartości użytkowej bydła jest tańsza o jedną trzecią w porównaniu do cen rynkowych, a zarządzanie księgami hodowlanymi bezpłatne. To się zmieni po cięciach ministra Ardanowskiego. Jak zapowiadają przedstawiciele federacji, cena usług wzrośnie, co uderzy po kieszeni hodowców bydła mlecznego i producentów mleka. Dotacja na ocenę zaspokoi jedynie 10-12 proc. kosztów jej świadczenia, a koszt prowadzenia ksiąg hodowlanych podniesie się o blisko 60 proc. (dotychczas usługa ta była w całości dotowana). Przez blisko 15 lat hodowcy bydła mlecznego skorzystali z dotacji na ponad 540 mln zł i środki na ten cel wykorzystali prawie w 100 procentach, bo federacja zwróciła jedynie 26 tys. zł, co stanowi 0,005 proc. jej całości.

Rozkapryszeni konsumenci

- Zarzut, że nie wspieramy produkcji zwierzęcej w Polsce – czy to bydła, czy koni, drobiu czy zwierząt futerkowych czy hodowli owiec, kóz i wszystkich innych gatunków jest zarzutem, który nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością odparował minister Ardanowski. - Hodowla jest elementem produkcji zwierzęcej. Naszym wspólnym celem jest, żeby rozwinąć produkcję zwierzęcą w każdym gatunku zwierząt, które hoduje się w Polsce. Hodowla jest tym elementem, który musi służyć wszystkim polskim rolnikom, a nie tylko wąskiej grupie hodowców. Państwo nie wycofuje się ze wsparcia produkcji zwierzęcej w Polsce. Ta produkcja będzie wspierana, mocno podtrzymywana i będzie się rozwijała. Największe nadzieje wiążę z bydłem mięsnym, z niektórymi gatunkami drobiu, z rozwojem produkcji jagnięciny – mamy do tego dobre warunki. W każdej dziedzinie możemy zwiększać produkcję – dodał minister i przy okazji zbeształ klientów sklepów mówiąc: - Będziemy wprowadzali również nowoczesne metody uwiarygodniana żywności w oczach coraz bardziej rozkapryszonych, zamożnych konsumentów.

Minister Ardanowski stwierdził też, że poznańska wystawa jest świętem polskich rolników, ale jednocześnie pokazaniem społeczeństwu polskiemu, jaki jest stan produkcji zwierzęcej w Polsce.

Krowy dla dzieci

Niestety, w porównaniu z 28 poprzednimi wystawami (jeszcze krajowymi, a nie narodową, nawiązującą do 100-lecia niepodległości), ta ostatnia była dość skromna i zaciekawiła – zgodnie z życzeniem ministra Ardanowskiego – tylko społeczeństwo polskie, głównie mieszkańców Poznania, a dokładnie – ich dzieci. 

Na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich w czterech halach można było zobaczyć 1500 zwierząt należących do 311 wystawców: bydło mleczne, mięsne, konie, kuce szetlandzkie, owce i kozy, drób (kury, kaczki, indyki, gęsi, przepiórki), a nawet rodzinę pszczół rasy środkowoeuropejskiej czy ryby akwariowe. Wydarzeniu towarzyszyła Wystawa Ras Rodzimych. Prezentowano na niej m.in. bydło rasy polska czerwona czy białogrzbieta, owce wrzosówki, owce rasy merynos polski w starym typie, kury zielononóżki kuropatwiane, gęsi: lubelską, pomorską, kartuską, garbonosą czy rypińską, koniki polskie, huculskie, czy konie zimnokrwiste w typie sztumskim.

Zwycięskie spółki

Podczas Narodowej Wystawy Zwierząt Hodowlanych zespoły sędziowskie powołane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oceniły zwierzęta grupy konkursowej. Najlepsze otrzymały tytuły superczempiona, czempiona i wiceczempiona oraz złote i srebrne medale.

W najszerzej reprezentowanej kategorii – bydło mleczne – komisja konkursowa oceniła 135 sztuk, wśród których były 74 krowy i 61 jałówek. Zwierzęta na ringu zaprezentowano w 15 grupach, spośród których wyłoniono czempiona i wiceczempiona. Najpiękniejszą krową rasy holsztyńsko-fryzyjskiej okazała się mlecznica w drugiej laktacji o imieniu Iskra, po buhaju Defender, wyhodowana w OHZ „Żołędnica”. Natomiast tytuł superczempiona w kategorii jałówek rasy hf przypadł jałowicy o imieniu Solana po buhaju Denver, urodzonej w sierpniu 2018 r. Najpiękniejsza jałówka pochodzi Gospodarstwa Rolnego Klupś Artur Marek w Pępowie. Natomiast wśród tzw. ras kolorowych tytuł superczempiona przypadł krowie rasy jersey Jasnosć 98 po buhaju DJ Zuma, wyhodowanej w Stadninie Koni Iwno. Gospodarstwa Skarbu Państwa wystawiły najwięcej zwierząt i zdobyły najwięcej nagród. Prywatnych hodowców było niewielu. W kategorii bydło mięsne tytuł superczempiona zdobył buhaj Wnuk rasy blonde d'aquitaine, należący do Krzysztofa Pulkowskiego z Nowin Wielkich w woj. lubuskim. 

Cały tekst można będzie przeczytać w czerwcowym numerze miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny"

Małgorzata Felińska

Więcej zdjeć Jarosława Prussa można obejrzeć w naszej fotogalerii


przeglądaj wszystkie


Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat