Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Jak oceniasz swoje zbiory kukurydzy na kiszonkę?
 
Dobrze
Źle
Trudno powiedzieć


Wieści z firm
Uprawa w pasach

12 września w Garncarsku (woj. dolnośląskie), na polu Danieli i Lesława Lechów, odbyły się warsztaty, podczas których można było porównać efekty uprawy tradycyjnej oraz pasowej, tzw. strip till na plantacji buraka cukrowego.

Oprócz gospodarzy organizatorami spotkania były też firmy: Syngenta, Czajkowski (oferująca agregaty do uprawy pasowej) oraz Südzucker. Państwo Lech prowadzą wraz z rodzicami 300-hektarowe gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji roślinnej. Poza burakami cukrowymi uprawiają rzepak ozimy, kukurydzę na ziarno, pszenicę paszową oraz konopie przemysłowe. Pierwsze kroki z uprawą pasową stawiali rok temu. Ich wyniki były na tyle obiecujące, że postanowili kupić własny agregat do uprawy pasowej i w tym roku zastosowali ją na całym areale. Uprawa pasowa polega na wykonaniu w jednym przejeździe wgłębnego spulchniania wąskiego pasa gleby, nawożenia oraz siewu.

Doświadczenia porównawcze technologii strip till oraz uprawy orkowej prowadzi w gospodarstwie państwa Lechów dr Adam Zych z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, który zaprezentował swoje dotychczasowe spostrzeżenia. Zwrócił uwagę, że gleba, na której prowadzono uprawę pasową zawierała nieco więcej dżdżownic i lepiej chłonęła wodę, a jej 5-7 milimetrowe gruzełki były bardziej odporne na rozmywanie, ze względu na większą ilość połączeń organiczno-mineralnych. Oznacza to, że już po pierwszym roku stosowania strip-till dr Zych zaobserwował pozytywne efekty, świadczące o poprawie warunków glebowych oraz struktury gleby. Jednak ostateczne wnioski będzie można wyciągnąć dopiero po kilku latach badań.

Na polu rolnicy mogli zobaczyć dwa profile glebowe wykonane na plantacji buraka cukrowego. Jeden w miejscu, gdzie zastosowano orkę, a drugi tam, gdzie wykonano strip till w mulcz. Maciej Czajkowski wyjaśniał, że przemieszczanie podczas orki resztek pożniwnych w głębsze warstwy gleby powoduje powstanie bariery dla rozwoju korzeni buraka. Wyrasta więcej korzeni bocznych, które obłamują się podczas doczyszczania. Skutkuje to większymi stratami plonu. Poza tym takie korzenie gromadzą dużo zanieczyszczeń. Jerzy Włodarski z Syngenty podkreślił też rolę uprawy pasowej buraka cukrowego w latach z niedoborem opadów. Nawóz azotowy stosowany jest podczas siewu w wilgotną glebę, co umożliwia jego efektywniejsze wykorzystanie.

W Garncarsku doświadczenie prowadzone jest na dwóch odmianach Syngenty – Contenta oraz Julius. Pierwsza z nich została zarejestrowana w Polsce w 2015 r. Włodarski zaznaczył, że wykazuje wysoką tolerancję na mątwika burakowego, jest odporna na rizomanię i sprawdza się na stanowiskach z okresowym niedoborem wody. Nie jest jednak odporna na chwościka, dlatego przedstawiciel Syngenty zalecał wykonanie pierwszego zabiegu przeciwko tej chorobie w momencie pojawienia się pierwszych objawów. Podobne zalecenia kierował pod adresem uprawiających odmianę Julius, która także wykazuje odporność tylko na rizomanię. Nadaje się jednak do wcześniejszego zbioru (od połowy września), podczas gdy Contenta przeznaczona jest na późniejszy zbiór w październiku lub w listopadzie. Włodarski poinformował, że w tym roku rolnicy po raz ostatni wysiali nasiona buraka cukrowego pod szyldem Syngenty. Koncern sprzedał ten dział nasion i w nowym sezonie będą oferowane pod marką Hilleshög.

Specjalista przypomniał też o dwóch fungicydach do ochrony buraka cukrowego, które Syngenta wprowadziła w ub.r. – Armure 300 EC oraz Spyrale 475 EC. Pierwszy zawiera difenokonazol oraz propikonazol (triazole) wykazujące działanie przeciwko chwościkowi buraka cukrowego oraz mączniakowi prawdziwemu. Spyrale 475 EC oprócz difenokonazolu zawiera fenpropidynę z grupy morfolin, która dobrze zwalcza mączniaka prawdziwego. Preparat przeznaczony jest także do zwalczania chwościka buraka, rdzy buraka oraz brunatnej plamistość liści. Oba fungicydy działają zapobiegawczo i interwencyjnie. Każdy może być stosowany maksymalnie dwa razy w sezonie. Włodarski poinformował, że w procesie rejestracyjnym znajdują się dwa kolejne fungicydy do ochrony buraków. W skład jednego z nich wchodzi azoksystrobina (200 g/l) oraz cyprokonazol (80 g/l), a drugiego – azoksystrobina (125 g/l) oraz difenokonazol (125 g). Przedstawiciel koncernu podkreślił, że nowe preparaty zawierają substancje aktywne, na które chwościk nie wykształcił odporności.

W Garncarsku rozmawiano nie tylko o buraku cukrowym. Robert Strycharz z Syngenty radził rolnikom, jak prawidłowo przygotować rzepak do przezimowania. Natomiast inny przedstawiciel  koncernu - Simon Ripaud – zaprezentował kilka odmian rzepaku ozimego, które zostały wysiane na polu państwa Lechów w technologii strip till: SY Florida, SY Alibaba oraz SY Iowa. Rolnicy mieli także okazję zobaczyć kolekcję odmian kukurydzy na ziarno, a wśród nich odmianę SY Enigma o FAO 250, SY Fenomen o FAO 250, SY Talisman o FAO 220-230, SY Telias o FAO 250 oraz SY Werena o FAO 220. Na koniec spotkania Maciej Czajkowski zaprezentował agregat do uprawy pasowej ST 450.   

Tekst i fot. Alicja Siuda

Zdjęcia można obejrzeć w naszej fotogalerii


przeglądaj wszystkie
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone