Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy popierasz protesty AGROunii?
 
Tak
Nie
Nie mam zdania


Wiadomości z branży
Zimowe konferencje firmy Syngenta 

Kilkuset rolników przyjechało 29 stycznia do Torunia, żeby dowiedzieć się od ekspertów, jak najlepiej zabezpieczyć uprawy przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi. 

Była to pierwsza z czterech konferencji zimowych Syngenta 2019. Kolejne zaplanowano 31 stycznia w Zamościu, 5 lutego w Licheniu i 7 lutego w Prószkowie.

- Nie ma agrotechniki, która w niekorzystnych dla roślin warunkach pozwoli osiągnąć plony choćby zbliżone do tych, jakie otrzymujemy, gdy pogoda nie odbiega od normy – przyznał prof. Dariusz Jaskulski z Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy. – Możemy tylko ograniczać wpływ niekorzystnych warunków na plony i ich jakość. 

Susza, mróz i inne klęski

Niekorzystne warunki to: powódź, susza, burza, deszcz nawalny, gradobicie, silny wiatr czy silne mrozy. – W ostatnim czasie mamy lata o opadach bardzo małych, około 150 mm w okresie wegetacji, ale też lata o opadach trzy razy większych, wynoszących ponad 400 mm w okresie wegetacji. Są w Polsce regiony, gdzie średnie roczne opady nie przekraczają 400 mm, ale są też miejsca, głównie na południu i na północy kraju, gdzie wynoszą one 600-800 mm – mówił prof. Jaskulski. – Ponieważ rośliny w okresie wegetacji pobierają średnio dziennie 3-4 mm wody, więc opady w całym kraju powinny wynosić 600-800 mm rocznie. Tego w większości regionów nie mamy. Dlatego naukowiec radził rolnikom, żeby zwracali szczególną uwagę na rejonizację upraw, wybór gleby i stanowiska w zmianowaniu, uprawę roli, nawożenie, siew i pielęgnację roślin, a szczególnie na ograniczanie chwastów i agrofagów. – Odmiany hybrydowe lepiej wykorzystują wodę i mają większe tempo wzrostu, mniej więc oddziałuje na nie susza – przypomniał.

A jak zatrzymać wodę w glebie? Zwiększać w niej zawartość próchnicy, która jest naturalnym hydrożelem i zatrzymuje 3-5 razy więcej wody niż wynosi jej objętość. 1 proc. próchnicy glebowej daje jej 30-50 t/ha. Ta masa zatrzymuje 10-25 mm opadu. Im próchnicy jest więcej, tym więcej wody zmagazynuje. Najlepiej jednak na zatrzymanie wody w glebie wpływa siew w mulcz. – Najmniej wilgotna jest gleba po uprawie płużnej, a najlepsza dla zatrzymania wody w glebie jest płytka uprawa bezpłużna – przekonywał prof. Jaskulski. Naukowiec radził też stosować jak najwcześniejsze terminy siewu wiosennego, bo wtedy rośliny mają większą możliwość wykorzystania wody z gleby. Już w kwietniu znacznie wzrasta ryzyko niedoborów wilgoci. Także gęstość siewu należy dostosować do warunków wodnych w glebie. Trzeba też zadbać o odpowiednie nawożenie, dopasowane do potrzeb poszczególnych gatunków. Gdy w glebie brakuje składników odżywczych, rośliny zwiększają transpirację, a tym samym zużywają więcej wody, niż wtedy, gdy składników odżywczych mają pod dostatkiem. Tu jednak trzeba uważać, ponieważ większe nawożenie powoduje rozrost biomasy i potrzeby wodne roślin rosną. Gdy zastosujemy wysokie nawożenie w warunkach suszy rośnie też stężenie roztworu glebowego, który uszkadza system korzeniowy. – Dobrym rozwiązaniem jest wtedy nawożenie dolistne – radził prof. Jaskulski.

Natomiast ryzyko wymarznięcia można zmniejszyć poprzez dobór odpowiedniej odmiany. Na przykład odmiany pszenicy ozimej Arkadia, Legenda czy Ostroga cechują się zimotrwałością na poziomie powyżej 5,5 w dziewięciostopniowej skali. Bardziej zimotrwałe od innych odmian rzepaku są: Birdy, Panama, Acapulco czy DK Exssence. – Poza odmianą ważny jest termin, gęstość i głębokość siewu – przypominał prof. Jaskulski i doradzał rolnikom siew bruzdowy. Rośliny wyrosłe z nasion umieszczonych w bruzdach, zimą łatwiej przykrywa śnieg i są wtedy mniej narażone na wymarznięcie. Mrozoodporności roślin sprzyja też nawożenie potasem, fosforem, wapniem i magnezem oraz mikroskładnikami. A także regulacja wzrostu i rozwoju.

Natomiast zabiegi ratujące plantacje po zimie to jak najwcześniejsze nawożenie azotem, stymulacja rozwoju systemu korzeniowego przez nawożenie fosforem i cynkiem, użycie niektórych regulatorów wzrostu, które będą też stymulowały rozwój nadziemnych części roślin oraz zwalczanie chwastów, chorób i szkodników w uprawach. 

Maxim Power

Specjaliści z Syngenty przypomnieli rolnikom, że ich firma ma rozwiązania na wiele takich problemów. Polecali zaprawę nasienną dla zbóż Maxim Power (następcę zaprawy Maxim 025 FS), w której połączone zostały dwie substancje czynne: sedaxan i fludioxonil (po 25 g/l). Dzięki pierwszej zaprawa wykazuje wyjątkową skuteczność przeciwko ostrej plamistości oczkowej (rizoktonioza zbóż), a roślina tworzy zdrowy i mocny system korzeniowy, co pozwala jej lepiej wykorzystywać substancje odżywcze i wodę z gleby. Ponadto zaprawa chroni pszenicę przed: pleśnią śniegową, zgorzelą siewek, śniecią cuchnącą, głownią pylącą. Uprawy jęczmienia zabezpiecza przed pleśnią śniegową, głownią zwartą oraz plamistością liści; żyta przed pleśnią śniegową i głownią źdźbłową; pszenżyta przed pleśnią śniegową, a owies chroni przed głownią pylącą.

- Rizoktonioza, czyli ostra plamistość oczkowa nie jest wyłącznie problemem upraw ziemniaka, ale też zbóż – zwracał uwagę Jarosław Lustig z Syngenty. – Tymczasem często mylona jest z łamliwością podstawy źdźbła. Zarodniki grzyba mogą przetrwać w glebie wiele lat, a przed chorobą chroni tylko zaprawianie nasion.   

Axial Komplett Pak

Syngenta ma też w ofercie Axial Komplett Pak – połączenie dwóch herbicydów: Axial Komplett i Winnetou 20 WG (substancje czynne to: pinoksaden, florasulam i metsulfuron metylu). Opakowanie wystarcza na 2 ha, a składa się z 2 l pierwszego i 40 g drugiego herbicydu. Preparat zarejestrowany jest do wiosennego zwalczania chwastów (do fazy BBCH 32) w uprawach pszenicy ozimej i jarej, jęczmienia jarego i pszenżyta ozimego. Niszczy chwasty jednoliścienne (m.in. miotłę zbożową i owies głuchy) i dwuliścienne (np. przytulię, maki, chabry, fiołki).

Natomiast Avoxa Pak, składający się z herbicydów Avoxa 50 EC (2 x 5 l) i Camaro 306 SE (5 l) zwalcza chwasty (miotłę zbożową, chabry, maki, fiołki, przytulię, gwiazdnicę, marunę, tobołki, tasznika, niezapominajki i samosiewy rzepaku) w uprawach pszenicy ozimej i pszenżyta ozimego po wiosennym ruszeniu wegetacji (do fazy BBCH 32). Nie można go stosować w uprawach jęczmienia. 

Tilt Turbo i Unix

- Tilt Turbo 575 EC i Unix to fungicydy polecane do stosowania razem w terminie T1 – mówił podczas konferencji Łukasz Bojkowski, dyrektor działu wsparcia technicznego Syngenty. – Zwalczają septoriozę paskowaną liści, rdze, mączniaka prawdziwego oraz łamliwość podstawy źdźbła. Tilt Turbo zawiera propikonazol i fenpropidynę, a Unix – cyprodynil. – Nie wykonując zabiegu T1 możemy stracić nawet 14 decyton ziarna z hektara, co odliczając koszty zabiegu da nam 1000 złotych z hektara mniej niż gdybyśmy zabieg wykonali – przekonywał dyrektor Bojkowski.

Komisja Europejska wycofuje jednak z rynku propikonazol, w związku z czym Tilt Turbo będzie można kupić tylko do końca października br., a zastosować do końca marca 2020 r. 

Moddus Flexi

Regulator wzrostu zbóż jest w ofercie firmy Syngenta od 1996 r. najpierw jako Moddus EC, później Moddus Start, a od 2018 r. także Moddus Flexi ME. – W nowej formulacji – podkreśla Jarosław Lustig. – Sprawdzonej w Niemczech. Preparat zachowuje wszystkie zalety klasycznej wersji, a dodatkowo można go mieszać ze środkami o innych formulacjach czy z nawozami. Jest też bezpieczniejszy dla roślin w warunkach stresowych. Zapobiega wyleganiu zbóż i pozytywnie wpływa na plon.

Preparat stosuje się w fazie BBCH 31-37/39 (tylko w uprawach żyta ozimego w fazie BBCH 31-32), w dawce 0,3-0,6 l/ha (w zależności od gatunku zbóż). 

Elatus i Amistar

Podczas konferencji przedstawiciele firmy Syngenta rekomendowali też rolnikom fungicydy Elatus Era i Amistar Gold.

Elatus Era zawiera najnowszą substancję czynną – Solatenol oraz protiokonazol. Przeznaczony jest do zwalczania najczęściej występujących chorób grzybowych najważniejszych gatunków zbóż w terminie T2, a optymalnie w fazie BBCH 37-39. Ma wysoką skuteczność w zwalczaniu septoriozy paskowanej liści, septoriozy plew, DTR, rdzy brunatnej i żółtej czy fuzariozy kłosów w uprawach pszenicy. Natomiast jęczmień chroni przed plamistością siatkową, rynchosporiozą, rdzą, ramularią i fuzariozą kłosów.

Amistar Gold 250 SC to z kolei nowy fungicyd do ochrony rzepaku przed zgnilizną twardzikową (w okresie kwitnienia) i buraków cukrowych przed chwościkiem (od zwarcia rzędów do 35 dni przed zbiorem). Zawiera dwie substancje czynne: difenokonazol i azoksystrobinę. Zalecana dawka – 0,6-1 l/ha. 

Małgorzata Felińska

Zdjęcia Jarosława Prussa można obejrzeć w naszej fotogalerii

 

 

 

 

przeglądaj wszystkie
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat