Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy Jan K. Ardanowski powinien być ministrem rolnictwa w nowym rządzie?
 
Tak
Nie
Nie mam zdania


Pod naszym patronatem

VI Europejski Kongres Menadżerów Agrobiznesu

2019-11-07

O reformie Wspólnej Polityki Rolnej, zmianach klimatycznych, rolnictwie precyzyjnym i zrównoważonym, wyzwaniach stojących przed polskimi rolnikami, o bioróżnorodności i wielu innych kwestiach rozmawiano podczas VI Europejskiego Kongresu Menadżerów Agrobiznesu, który odbył się w dniach 5-6 listopada w Łysomicach pod Toruniem.

- Nowy unijny komisarz do spraw rolnictwa Janusz Wojciechowski w ciągu pierwszych stu dni na tym stanowisku powinien zająć się ukończeniem negocjacji dotyczących reformy WPR, pracami nad Europejskim Zielonym Ładem, nad strategiami narodowymi dotyczącymi rozwoju rolnictwa i obszarów wiejskich oraz nad usprawnieniem oznaczeń geograficznych – mówił podczas kongresu Mariusz Lęgowski z Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich Komisji Europejskiej. Przekonywał też, że rolnictwo jest jednym z głównych priorytetów KE, a reforma WPR jest konieczna, ponieważ ostatnia miała miejsce w 2015 r. i dotyczyła właściwie tylko zazieleniania.

Czego chcą konsumenci

Nowa reforma jest efektem szerokich publicznych konsultacji, w których udział wzięło ponad 300 tys. osób ze wszystkich krajów Wspólnoty. – Co ciekawe, połowa respondentów nie jest związana z rolnictwem, ale dzięki temu mogliśmy poznać oczekiwania konsumentów – mówił przedstawiciel DG AGRI. A konsumenci chcą zdrowej żywności w konkurencyjnych cenach. Wymagają więc żeby rolnictwo było zrównoważone, zachowywało bioróżnorodność i ograniczyło emisje gazów cieplarnianych.

Ponadto od ostatniej reformy WPR zmieniły się uwarunkowania makroekonomiczne i geopolityczne, które doprowadziły do spadku cen podstawowych produktów rolnych. Rolnictwo w coraz większym stopniu dotykają zmiany klimatyczne. Tylko w 2016 r. odnotowano na świecie ok. 700 niekorzystnych zdarzeń meteorologicznych.

Trzeba też brać pod uwagę zmniejszony o 3,9 proc. budżet na dopłaty bezpośrednie i o 15 proc. na PROW. – Przy czym te 15 procent poszczególne państwa unijne mogą uzupełnić z własnych budżetów – dodał Mariusz Lęgowski. – Kraje będą też mogły określić swoje priorytety i te działania finansować. Nowością będą dobrowolne ekoprogramy w pierwszym filarze WPR, których dotychczas nie było, a które nie będą zobowiązaniami wieloletnimi (jak w drugim filarze), tylko jednorocznymi, a więc łatwiejszymi do wprowadzenia w gospodarstwach.

- Rolnicy powinni też wiedzieć, że Komisja Ochrony Środowiska w Parlamencie Europejskim chce mieć więcej niż dotychczas do powiedzenia w sprawach rolnictwa – zwracała uwagę Emmanuelle Mikosz, przedstawicielka European Landowners' Organization. – Nie wiadomo też dokładnie, co kryje się pod pojęciem Europejski Zielony Ład czy prawdziwy rolnik. Wiadomo natomiast, że nowa WPR wejdzie w życie nie wcześniej niż w 2022 roku, a być może dopiero w 2023.

Transfery ziemi z małych do średnich

Prof. Walenty Poczta z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu przyznał, że unijne środki z WPR bardzo naszym gospodarstwom pomogły – nastąpił wzrost produkcji, dochodów i wymiany handlowej z zagranicą oraz zmiany strukturalne (struktury obszarowej gospodarstw, struktury ekonomicznej, w zasobach czynników produkcji, w relacjach miedzy czynnikami produkcji itp.). – Jednak są one za małe – stwierdził naukowiec. – Mimo że z samych dopłat bezpośrednich polscy rolnicy pozyskali od 2004 roku 205 miliardów złotych, a środki o charakterze strukturalnym to 141 miliarda złotych.

Nadal mamy rozdrobnione gospodarstwa. Tych o powierzchni ponad 1000 ha jest tylko 270, tych o areale 100-200 ha – 7661. Rozdrobniona jest też produkcja zwierzęca. W Polsce średnie stado bydła mlecznego liczy 17 sztuk, podczas gdy w większości krajów unijnych – 50-100 sztuk. Średnie stado trzody w Polsce to 65 sztuk, w innych krajach unijnych za próg opłacalności uznaje się 400-1000 sztuk, a w większości krajów Wspólnoty jest to ponad 1000 sztuk.

- Polska dysponuje znacznym potencjałem produkcji rolnej (głównie ziemi), którego wykorzystanie jest niepełne, ze względu na wciąż wadliwe struktury produkcyjne – uważa prof. Walenty Poczta. – Zasadniczym problemem polskiego rolnictwa jest znaczne (chociaż zróżnicowane regionalnie) rozdrobnienie, skutkujące niekorzystnymi relacjami między czynnikami produkcji i niską wydajnością pracy. Jesteśmy więc w początkowej fazie przekształceń strukturalnych. Część gruntów z mniejszych gospodarstw powinna trafić do gospodarstw większych. Ale na pewno transfery ziemi nie powinny odbywać się kosztem gospodarstw wielkoobszarowych.

Do 60 tysięcy euro na gospodarstwo

Zupełnie inne zdanie na ten temat ma minister rolnictwa Jan K. Ardanowski, który przez godzinę przekonywał gości kongresu, że Unia stawia na rolnictwo zrównoważone, a to, że utrzymają się tylko duże gospodarstwa to mit. – Wmówiono rolnikom, że jedynym ratunkiem jest powiększenie gospodarstw i teraz dokonują nieracjonalnych wyborów, licytując wysokie czynsze lub płacąc niebotyczne ceny za ziemię – stwierdził. – Powoduje to skłócenie wsi, patrzenie na sąsiada jak sęp na padlinę i czekanie, kiedy jego ziemia zostanie wystawiona na sprzedaż.

Minister Ardanowski jednoznacznie stwierdził, że większość dzierżawców wielkotowarowych gospodarstw zdobyła ziemię „sprytem i przez znajomości”, a ci, którzy nie byli tak sprytni teraz cierpią. Dzierżawcy państwowej ziemi muszą się więc podzielić z właścicielami mniejszych areałów. – Kiedy mówię w Brukseli, że w Polsce mamy gospodarstwa o wielkości kilku tysięcy hektarów, to patrzą na mnie jak na kosmitę – dodał. – To nie jest optymalny model rolnictwa.

Ardanowski zapowiedział też zmniejszenie limitu jednolitej płatności obszarowej ze 150 tys. do 60 tys. euro na gospodarstwo rocznie. Obiecał, że dzierżawcy, którym kończą się umowy będą mogli jeszcze przez rok od przetargu (do którego mogą przystąpić) użytkować dzierżawione gospodarstwa. Jeśli wygrają, produkcja nie zostanie wygaszona i będą mogli ją kontynuować, jeśli przegrają, będą musieli sprzedać stada zwierząt i produkcję w toku, a następnie wydać nieruchomość kolejnemu dzierżawcy.

***

Współorganizatorami dwudniowego kongresu były: Federacja Związków Pracodawców –Dzierżawców i Właścicieli Rolnych, Związek Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych w Bydgoszczy oraz European Landowners' Organization (ELO). Patronem medialnym wydarzenia zostały: miesięcznik „Przedsiębiorca Rolny” i multiportal Agropolska.pl

Szczegółową relację z kongresu można będzie przeczytać w grudniowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Małgorzata Felińska

Zdjęcia Jarosława Prussa można obejrzeć w naszej fotogalerii


przeglądaj wszystkie
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat