Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Jak oceniasz swoje zbiory kukurydzy na kiszonkę?
 
Dobrze
Źle
Trudno powiedzieć


Pod naszym patronatem

I Ogólnopolska Konferencja Naukowa Agrologistyka 2012

2012-10-09

"Agrobiznes wyzwaniem dla logistyki" – pod takim hasłem 25 i 26 września odbyła się na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu pierwsza w Polsce konferencja o agrologistyce. Szkoda, że przyjechali na nią tylko naukowcy zajmujący się tą dziedziną. Zabrakło rolników, przede wszystkim tych zrzeszonych w grupach producenckich.

Łańcuchy dostaw żywności są zbyt długie – z tym zgodzili się wszyscy uczestnicy konferencji. A produkty spożywcze to towar specyficzny – z reguły mają krótki termin przydatności do spożycia, są wrażliwe na zmiany temperatury i wilgotności, wchłaniają obce zapachy. Podczas transportu, przeładunków i magazynowania są narażone na zepsucie, sfałszowanie, a nawet zatrucie (np. przez bioterrorystów).  – Dlatego tak ważne są systemy identyfikacji żywności, umiejętność jej lokalizacji i w razie zagrożenia błyskawiczne wycofanie jej z rynku – mówił prof. Maciej Szymczak z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu i sypał przkładami: 1992 r. – BSE, 2008 r. – melamina w mleku firmy Nestle produkowanym w Chinach, 2009 r. – bakteria Salmonella na pomidorach w USA, 2011 r. – bakteria Escherichia coli na kiełkach pochodzących z Egiptu i sprzedawanych w Europie. Wszystkie te zakażenia uderzały w europejskich rolników – popyt na mleko, mięso i warzywa spadał, gospodarze ponosili ogromne straty.

Będą środki na sprzedaż bezpośrednią

- W Europie mamy systemy rejestracji i identyfikacji zwierząt, przepisy regulujące transport zwierząt i roślin oraz sprzedaż bezpośrednią – te ostatnie są szczególnie ważne dla producentów mleka, którzy przerabiają i sprzedają je we własnym gospodarstwie – przypomniała dr Aneta Suchoń z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. – Sprzedaż produktów w gospodarstwie maksymalnie skraca łańcuch żywnościowy, ale też nakłada na rolnika wiele dodatkowych obowiązków. Na szczęście we Współnej Polityce Rolnej na lata 2014-20 pojawia się pojęcie krótkiego łańcucha dostaw żywności oraz środki, które mają zachęcić rolników do takich działań.

Jak gospodarze mogą wpływać na skrócenie dostaw żywności? Tylko działając w grupach producentów rolnych – przekonywali eksperci. – Grupy mają bardzo duży wpływ na agrologistykę – uważa dr Aneta Suchoń. – Pierwsze powstały w Polsce w 2000 roku i zawiązywały się głównie po to, żeby wybudować magazyny, przechowalnie, chłodnie, sortownie, pakowalnie, kupić samochody transportowe, zająć się przetwórstwem produktów rolnych (w spółkach zależnych) oraz sprzedażą swoich towarów i marketingiem.

Specjaliści od logistyki uważają, że tylko grupy mogą podpisywać umowy kontraktacyjne na warunkach zadowalających rolników, ponieważ są w stanie dostarczyć wielkie jednolite partie żywności dobrej jakości. – Rolnicy doskonale to wiedzą. W 2006 roku mieliśmy w Polsce 124 grupy producenckie, w 2009 roku – 700, a w tym roku zarejestrowanych jest 850 grup producenckich – przytaczała dane liczbowe dr Suchoń. – Mam nadzieję, że kwietniowa decyzja Komisji Europejskiej, ograniczająca środki dla wstępnie uznanych grup producentów owoców i warzyw nie zahamuje rozwoju grup producenckich w Polsce.

Mniejsza pomoc dla grup

Dotychczas wkład UE w pomoc dla wstępnie uznanych grup producentów owoców i warzyw nie przekraczał 50 proc. kosztów inwestycji. Kraje członkowskie finansowały co najmniej 5 proc. kosztów, a grupy płaciły nie mniej niż 25 proc. kosztów. Polska zdecydowała się na najwyższy poziom dofinansowania - 25 proc. Dzięki temu nasze grupy producentów owoców i warzyw pozyskiwały wsparcie unijne w wysokości: 5 mln euro w 2007 r., 13 mln euro w 2008 r., 50 mln euro w 2009 r., 113 mln euro w 2010 r. i 185 mln euro w 2011 r. W tym roku miały dostać ponad 330 mln euro. Tymczasem, zgodnie z wprowadzonymi 5 kwietnia zmianami, wkład UE w pomoc dla nowych grup producentów owoców i warzyw nie przekroczy 10 mln euro dla wszytkich krajów członkowskich. Polska może otrzymać aż 75 proc. tej kwoty, ale to “tylko” 7,5 mln euro.
Mimo że grup przybywa, większość naszych rolników pozostaje niezrzeszona. Tymczasem w państwach starej Unii Europejskiej 30 tys. spółdzielni rolniczych zrzesza 600 tys. rolników. Do spółdzielni należą prawie wszyscy farmerzy w Niemczech, we Francji i w Danii. I to spółdzielnie zajmują się magazynowaniem, konfekcjonowaniem, negocjowaniem cen zbytu i sprzedażą produktów z ich gospodarstw. Tymczasem u nas do grup i spółdzielni należy tylko 10 proc. rolników i 15 proc. ogrodników.

Zespół czeka na Unię

Być może dlatego w latach urodzaju rolnicy za swoje produkty dostają grosze. Dosłownie. Zwracał na to uwagę dr Jacek Chodkowski z Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin: - Ponieważ w Polsce nadal łańcuchy dostaw żywności są za długie, a marże w hurcie i detalu za wysokie, producenci na przykład za kilogram marchwi dostają w skupie 20 groszy, poczas gdy koszty uprawy wynoszą 40 groszy, a w sklepie musimy za marchew zapłacić 80 groszy – wyliczał. – Minister rolnictwa powołał zespół do spraw łańcucha dostaw żywności. Jakie są wyniki jego pracy?

To pytanie okazało się retoryczne, ponieważ na konferencji nie było przedstawicieli ministerstwa rolnictwa. Małgorzata Książyk, rzecznik prasowy resortu wyjaśniła nam później, że to nie minister rolnictwa, tylko premier, rozporządzeniem z 28 stycznia 2010 r. powołał Międzyresortowy Zespół ds. Zwiększenia Przejrzystości Rynku Artykułów Rolno-Spożywczych i Poprawy Funkcjonowania Łańcucha Żywnościowego. Do zadań zespołu należy: przegląd i ocena praktyk handlowych w łańcuchu żywnościowym; przegląd i ocena regulacji prawnych oraz przygotowanie rekomendacji w zakresie ewentualnych zmian przepisów w celu zwiększenia przejrzystości rynku artykułów rolno -spożywczych i poprawy efektywności funkcjonowania łańcucha żywnościowego oraz wyeliminowania nieprawidłowości w funkcjonowaniu łańcucha żywnościowego; opracowanie koncepcji ciągłego monitorowania wysokości cen i marż oraz przekazywania konsumentom informacji w tym zakresie; opracowanie koncepcji utworzenia platformy porozumienia i przygotowania kodeksu dobrych praktyk handlowych w handlu żywnością. W skład zespołu weszli przedstawiciele resortów: rolnictwa, gospodarki, skarbu, finansów, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Małgorzata Książyk wyjaśniła, że polski zespół nie działa, ponieważ czeka na ustalenia zespołu unijnego, powołanego przez Komisję Europejską.

- Żaden zespół nic tu nie pomoże – uważa prof. Danuta Kisperska-Moroń z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. – W łańcuchu dostaw najmocniejszą pozycję ma ten podmiot, który jest najbliżej klienta. Najsilniejsze są sieci handlowe i one dyktują warunki. A dla sieci liczy się zysk. I nie ma żadnych możliwości prawnych uregulowania marż handlowych. Zresztą, nie jestem zwolenniczką regulowania wszystkiego. Handel alkoholem jest najbardziej uregulowany i co się dzieje?

Zakupy w komórce

Prof. Maciej Szymczak uważa, że: - już skracają się łańcuchy dostaw żywności, ponieważ hurtownie są wchłaniane przez sieci detaliczne. Ponadto coraz większą popularność zdobywają elektroniczne kanały sprzedaży żywności, które z kolei eliminują sklepy. W Europie na razie sprzedażą żywności przez internet zajmują się sieci detaliczne, a więc wygląda to podobnie jak zakupy, tylko że nie klient, a pracownik bierze z półki towar, pakuje i rozwozi po domach. Jednak wkrótce handel detaliczny będzie oddzielony od wirtualnego.

W Azji już działają aplikacje na tablety i smartfomy, które umożliwiają zakupy w wirtualnych sklepach spożywczych. W najbardziej ruchliwych miejscach miast można znaleźć tablice ze zdjęciami towarów i kodami. Kody skanuje się smartfonem lub tabletem, tak też się płaci i zanim dotrzemy do domu, nasze produkty już są pod drzwiami. Prekursorem takich wirtualnych zakupów było Tesco w Seulu, w Korei Południowej, niedawno w Australii wirtualne sklepy otworzył Woolworths.

Małgorzata Felińska

 

 


przeglądaj wszystkie
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone