Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Jak oceniasz swoje zbiory kukurydzy na kiszonkę?
 
Dobrze
Źle
Trudno powiedzieć


Prawo
Jedna zamiast pięciu kontroli
 
Konsolidacja inspekcji czuwających nad bezpieczeństwem żywności sprawi, że nadzór oraz kontrola będą efektywniejsze i mniej uciążliwe dla przedsiębiorców – uważa minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel. Nie wszyscy zgadzają się z nim i popierają reformę.

Obecnie system nadzoru i kontroli nad bezpieczeństwem żywności  sprawuje pięć inspekcji: Państwowa Inspekcja Sanitarna (PIS), Inspekcja Weterynaryjna (IW), Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN), Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) oraz Inspekcja Handlowa (IH), które podlegają nadzorowi aż 19 ośrodków decyzyjnych. Na szczeblu centralnym PIS podlega Ministerstwu Zdrowia, IW, PIORIN oraz IJHARS - Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi, natomiast IH prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na poziomie wojewódzkim działalność każdej inspekcji nadzoruje jeden z 16 wojewodów. Jeszcze bardziej skomplikowane wydaje się ich finansowanie, które realizowane jest z różnych działów budżetu. Rocznie jednostki te pochłaniają 1,8 mld zł.

Projekty do poprawki

Utworzenie Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności jest jednym z priorytetów programu działań ministra rolnictwa na lata 2015-19. – Zostało również wpisane w Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wicepremiera Mateusza Morawickiego – przypomniał minister Krzysztof Jurgiel 29 listopada, podczas konferencji w Senacie poświęconej konsolidacji inspekcji.

7 marca ub.r. w resorcie rolnictwa został powołany zespół ds. reformy instytucjonalnej systemu bezpieczeństwa żywności, którego zadaniem było opracowanie koncepcji zmian oraz aktów prawnych niezbędnych do przeprowadzenia reformy. Powstały projekty ustawy o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności oraz przepisy wprowadzające ustawę o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności. Obydwa dokumenty na początku lipca trafiły do konsultacji społecznych, które bardzo się przedłużyły. Jeszcze w grudniu Departament Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii ministerstwa rolnictwa zajmował się analizą uwag. A było ich bardzo dużo.

Kontrowersje wzbudziły wymagania względem osób piastujących kierownicze stanowiska w nowej inspekcji. Niektórym nie spodobała się jej nazwa. Inni krytykowali pomysł utworzenia Narodowej Rady Bezpieczeństwa Żywności, której zadaniem ma być opracowywanie strategicznych kierunków i naukowych podstaw analizy ryzyka oraz koordynacja badań realizowanych przez instytuty i uczelnie. Natomiast IJHARS skrytykowała propozycję rozszerzenia swojej struktury na powiaty.

Wiceminister rolnictwa Ewa Lech podkreślała, że na podstawie uwag z konsultacji społecznych, obydwa projekty zostaną gruntownie zmienione. Według założeń, najpóźniej na początku stycznia miał zaakceptować je rząd, po czym planowano skierowane ich do prac w parlamencie, który do marca powinien je przyjąć. Minister rolnictwa przewiduje roczny okres vacatio legis dla nowych przepisów. Będzie to czas na przeprowadzenie niezbędnych zmian organizacyjnych tak, by nowa inspekcja mogła zacząć funkcjonować od 1 stycznia 2018 r.

Z jednej kieszeni

Całkowitej konsolidacji mają podlegać IW, PIORiN oraz IJHARS. Natomiast PIS oraz IH w części, w jakiej sprawują nadzór nad bezpieczeństwem żywności. Niewielka ilość zadań zostanie przejęta także od Inspekcji Ochrony Środowiska.

Jak podkreślał minister Jurgiel, w procesie łączenia inspekcje będą traktowane na równi pod względem zadań oraz kompetencji, a pracownicy mają być jednym z głównych atutów nowej instytucji. Resort nie przewiduje redukcji zatrudnienia i ocenia, że reforma nie wpłynie na wzrost wydatków z budżetu państwa. Zakłada nawet, że w dłużej perspektywie może przynieść oszczędności, np. z tytułu wspólnych zamówień lub restrukturyzacji bazy laboratoryjnej.

PIBŻ będzie finansowana z jednego działu budżetu, co ma zapewnić lepsze wykorzystanie środków przeznaczonych na nadzór i kontrole. Nowa inspekcja będzie miała pionową strukturę, ale jednostki terenowe nie będą podporządkowane, jak dotychczas, wojewodom lub władzom samorządowym. To ministerstwo rolnictwa będzie odpowiadało za funkcjonowanie PIBŻ.

Cały artykuł można przeczytać w styczniowym numerze miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny"

Alicja Siuda


przeglądaj wszystkie


Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone