Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Na którą partię oddasz głos, gdyby wybory parlamentarne odbywały się w tym roku?
 
Koalicja Obywatelska
Prawo i Sprawiedliwość
Polskie Stronnictwo Ludowe
Polska 2050 Szymona Hołowni
AGROunia
Lewica
Konfederacja


Artykuł z numeru: 6/2022

Przed wyborem odmiany sięgnij po pomoc


Przed podjęciem decyzji o wyborze odmiany do uprawy,
warto sprawdzić ofertę firm hodowlano-nasiennych i innych dystrybutorów nasion, aby wybrać najbardziej odpowiednią do warunków konkretnego gospodarstwa. Ten wybór ułatwią wyniki badań porejestrowego doświadczalnictwa odmianowego (PDO).
 
Producentów rzepaku zapewne cieszy wysoka cena surowca w skupie, która w ostatnich miesiącach osiągała kolejne rekordy. Jednak koszty jego uprawy również są coraz większe, a to ze względu na dynamicznie rosnące ceny środków produkcji. Kalkulując dochodowość uprawy trzeba jednak uwzględnić również to, że rzepak ozimy jest bardzo ważny w płodozmianie, zwłaszcza tam, gdzie dominuje uprawa zbóż, dla których stanowi najlepszy przedplon.
 
Decyduje pogoda
Plonowanie rzepaku ozimego zależy od wielu różnych czynników, przy czym duże znaczenie ma przebieg warunków atmosferycznych w okresie wegetacji, zwłaszcza w niektórych okresach wzrostu roślin. Tak było w ostatnim sezonie wegetacyjnym 2020/2021, w którym pogoda na ogół sprzyjała wysokiemu plonowaniu i uzyskaniu dobrej jakości nasion. Nie brakowało jednak okresów, w których oddziaływała negatywnie na wzrost i plonowanie rzepaku. Opady zarówno w okresie jesieni, jak i wiosną były wystarczające, a temperatura powietrza umiarkowana. W okresie zimy wystąpiły znaczące spadki temperatury, którym towarzyszyła pokrywa śnieżna, dlatego nie obserwowano wymarznięć. Większe zagrożenie stanowiły późne i silne przymrozki, które najpierw powodowały pękanie łodyg, a następnie uszkodzenia pierwszych rozwiniętych kwiatów. Poszczególne fazy rozwojowe wystąpiły w terminach późniejszych niż zwykle. Przykładowo, początek kwitnienia obserwowano przeważnie na początku drugiej dekady maja, średnio o ponad dwa tygodnie później niż w ostatnich latach. Z kolei występujące w drugiej połowie czerwca upały spowodowały przyśpieszenie i skrócenie okresu dojrzewania, a to zapewne miało wpływ na wielkość plonowania i zawartość oleju w nasionach. Dużym zagrożeniem dla plantacji rzepaku są coraz częściej występujące gwałtowne zjawiska atmosferyczne w postaci nawalnych burzowych opadów, którym towarzyszą opady gradu. Pojawienie się takich opadów w okresie, gdy rośliny rzepaku są już dojrzałe powoduje z reguły bardzo duże osypanie się nasion. Lokalnie takie zjawiska wystąpiły również w ubiegłym roku powodując dotkliwe straty plonu.
 
Szkodnik nie odpuszcza
Pojawiają się każdego roku i przeważnie licznie, stanowiąc poważne zagrożenie dla plonu. Jest wiele gatunków, których aktywność jest obserwowana zarówno w okresie wschodów i jesiennej wegetacji, jak i wiosną, aż do fazy zawiązywania i wzrostu łuszczyn. Dlatego konieczne jest stałe monitorowanie wystąpienia szkodników i ich racjonalne zwalczanie. Nie jest to łatwe, ze względu na ciągle zmniejszającą się liczbę substancji czynnych. W przypadku nadmiernego pojawienia się szkodników w uprawie, zwłaszcza przekraczającego próg ekonomicznej szkodliwości, trzeba zastosować odpowiedni insektycyd.
W minionym sezonie wegetacyjnym, jesienią szkodniki pojawiały się w rzepaku dość licznie, zwłaszcza na południu, zachodzie i w centrum kraju. W okresie wschodów najczęściej obserwowano żerujące pchełki (ziemne i rzepakową) oraz naloty śmietki kapuścianej, a lokalnie także tantnisia krzyżowiaczka i miniarki rzepakowej. W wielu rejonach rzepak zasiedlany był także przez mszyce oraz mączlika warzywnego. Pojawienie się na roślinach rzepaku mszyc (zwłaszcza brzoskwiniowej) powoduje nie tylko ich osłabienie przez wysysanie soków, ale wiąże się z zagrożeniem wirusa żółtaczki rzepy (TuYV), którego są wektorami. Przy silnym porażeniu wirusem, następuje zakłócenie przebiegu procesów fizjologicznych roślin, a to powoduje znaczące obniżenie plonowania, a także m.in. spadek zawartości tłuszczu w nasionach. Ochrona upraw rzepaku przed tą chorobą wymaga skutecznego zwalczania mszyc, co nie jest łatwe. Najbardziej efektywnym sposobem ograniczania skutków porażenia roślin rzepaku przez wirusa żółtaczki rzepy jest uprawa odmian tolerancyjnych na TuYV. Obecnie w Krajowym Rejestrze (KR) wpisanych jest 50. takich odmian. Wiosną, niekiedy konieczne było zwalczanie chowaczy łodygowych, które pojawiły się na roślinach rzepaku później iż zwykle. Ochrony chemicznej wymagały rośliny przede wszystkim przed słodyszkiem rzepakowym. W większości doświadczeń wykonano 2-4 zabiegi, stosując przemiennie różne insektycydy. Zagrożeniem w niektórych rejonach kraju były szkodniki łuszczynowe – chowacz podobnik i pryszczarek kapustnik.
 
Zagrożenie werticiliozą
W minionym sezonie obserwowano porażenie chorobami podstawy łodyg, w tym suchą zgnilizną kapustnych i werticiliozą. W przypadku tej ostatniej, częstotliwość występowania na naszych polach niestety z roku na rok wzrasta. Natomiast w okresie wzrostu i dojrzewania łuszczyn wystąpiły dość powszechnie objawy porażenia łodyg zgnilizną twardzikową, a później na łuszczynach czernią krzyżowych. Nasilenie występowania poszczególnych chorób było przeważnie umiarkowane, tylko lokalnie dość duże, zwłaszcza tam, gdzie nie stosowano ochrony fungicydowej lub zastosowano bardzo ograniczoną ochronę, a wysycenie uprawą rzepaku w płodozmianie było duże.
 
Przebadano 66 odmian
Badania prowadzone corocznie w ramach PDO umożliwiają sprawdzenie aktualnej wartości dużej liczby odmian wpisanych do KR oraz niektórych odmian ze Wspólnotowego Katalogu Odmian Roślin Rolniczych (CCA). Wcześniej, odmiany z katalogu CCA, oceniane były przez co najmniej dwuletni okres badań w doświadczeniach rozpoznawczych i tylko najlepsze z nich, tj. te, które uzyskały pozytywne wyniki cech rolniczo-użytkowych, trafiły następnie do doświadczeń PDO. W sezonie wegetacyjnym 2020/2021 oceniano łącznie 66 odmian, większość, tj. 61 odmian pochodziło z KR, natomiast z CCA badano jedynie 5 odmian. Materiał siewny większości z badanych odmian zapewne znajdzie się w ofercie firm hodowlano-nasiennych oraz u innych dystrybutorów nasion.
 
Plony były zróżnicowane
W sezonie wegetacyjnym 2020/2021 w PDO realizowano łącznie 30 doświadczeń. Średni plon nasion z doświadczeń wyniósł 46,2 dt/ha i był zbliżony wielkością do uzyskanego w roku wcześniejszym (46,6 dt/ha). Plonowanie rzepaku było bardzo zróżnicowane w poszczególnych miejscowościach, a także rejonach kraju. Wielkość zebranych plonów w doświadczeniach wyniosła od 31,6 dt/ha do 61,8 dt/ha. Na polach produkcyjnych plony rzepaku były przeważnie mniejsze, a rozpiętość uzyskanych plonów duża, w zależności od intensywności prowadzonej uprawy. Najczęściej zbierano plon wielkości 35–40 dt/ha. Zbierane nasiona miały różną wilgotność, w zależności od lokalnych warunków pogodowych, w okresie sprzętu. Zawartość oleju w nasionach była nieco większa niż w ostatnich latach.
W poszczególnych rejonach kraju plonowanie rzepaku ozimego było także zróżnicowane. Przeważnie większe plony zbierano w północno-wschodniej, południowej i południowo-wschodniej części kraju (rejony II, V i VI), gdzie przebieg pogody był bardziej korzystny. Natomiast w rejonie północno-zachodnim, zachodnim i w centralnym pasie kraju (rejon I, III i IV) plony były mniejsze, głównie ze względu na większy deficyt opadów w czasie wegetacji.
 
Cały tekst można przeczytać w miesięczniku „Przedsiębiorca Rolny” nr 6-2022
 
mgr inż. Jacek Broniarz
Pracownia Badania WGO Roślin Pastewnych, Oleistych i Włóknistych
Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej


Komentarze
Dodaj komentarz