Globalna nadpodaż i presja cenowa

2026-05-21

Na rynek mleka oddziałują jednocześnie skutki zaburzeń reprodukcyjnych po chorobie niebieskiego języka, rosnąca produkcja w kluczowych regionach, zwiększające się zapasy produktów mleczarskich i susza, co łącznie utrudnia odbudowę równowagi rynkowej.

Sytuacja na rynku mleka coraz wyraźniej jest kształtowana przez czynniki globalne, a nie wyłącznie regionalne uwarunkowania. Jak wskazuje Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka (PIM), jednym z kluczowych elementów wpływających na tegoroczną dynamikę produkcji w Unii Europejskiej były konsekwencje występowania wirusa choroby niebieskiego języka w 2024 r.

Choć w 2025 r. skala zakażeń była mniejsza, zaburzenia w rozrodzie krów przełożyły się na przesunięcie cyklu wycieleń. Część dostaw mleka została opóźniona nawet o trzy miesiące. W efekcie pierwsza połowa roku charakteryzowała się ograniczoną podażą, natomiast w drugiej nastąpiło jej wyraźne zwiększenie – mówi Maliszewska.

Wzrost produkcji mleka

Mechanizm reakcji sektora rolnego na pogorszenie opłacalności produkcji istotnie różni się od obserwowanego w przemyśle. W warunkach spadającej rentowności nie zawsze ulega ona natychmiastowemu ograniczeniu, przeciwnie, w wielu przypadkach dochodzi do jej utrzymania lub nawet zwiększenia. Wynika to m.in. z wysokiego udziału kosztów stałych oraz cyklicznego charakteru. Zjawisko to może prowadzić do pogłębiania nierównowagi rynkowej i utrzymywania presji na ceny – komentuje Martin Ziaja, producent mleka, przewodniczący Rady Ekonomicznej ds. Produkcji i Rynku Mleka.

Ekspert podkreśla, że w kontekście efektywności produkcji nawet relatywnie niewielkie różnice w wydajności jednostkowej mogą mieć wymierne znaczenie ekonomiczne.

Wzrost rocznej wydajności krowy z poziomu ok. 10 645 do 10 811 litrów, choć pozornie niewielki, w skali stada przekłada się na istotny przyrost przychodów, który może kompensować część presji kosztowej. W tym ujęciu poprawa efektywności produkcji pozostaje jednym z kluczowych narzędzi wzmacniania odporności gospodarstw na zmienność rynkową, często bardziej trwałym niż instrumenty wsparcia o charakterze administracyjnym, generujące jednocześnie dodatkowe obciążenia dla finansów publicznych – mówi Ziaja.

Jego zdaniem na tle sytuacji krajowej uwagę zwraca wzrost produkcji mleka w Niemczech, gdzie dynamika rok do roku wynosi ponad 5 proc. Może to sugerować, że przy odpowiedniej skali, organizacji produkcji oraz zabezpieczeniu paszowym możliwe jest utrzymanie dodatniej rentowności nawet w trudniejszym otoczeniu rynkowym. Jednocześnie wskazuje to na rosnącą konkurencję w ramach jednolitego rynku, choć jej znaczenie należy rozpatrywać w szerszym kontekście bilansu handlowego.

Tekst i fot: Mirosław Lewandowski

Cały tekst można przeczytać w wydaniu 05-06/2026 miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Zapoznałem się z informacją o
administratorze i przetwarzaniu danych

Komentarze

Brak komentarzy