Mercosur w praktyce
2026-07-10
Po ponad dwóch dekadach negocjacji i burzliwych ustaleń na ostatniej prostej, handlowa część porozumienia Unii Europejskiej z grupą Mercosur jest już dokumentem obowiązującym. Pierwszy okres od wdrożenia go w życie tylko wzmocnił wcześniejsze pytania o transparentność południowoamerykańskich kontrahentów, na tyle że korektę swojej entuzjastycznej dotąd postawy poczyniła nawet Komisja Europejska.
Pieczołowicie negocjowane kontyngenty, redukcje poziomu ceł i wymogi względem importowanych artykułów z Mercosur nie spowodowały, że temat umowy zniknął z powszechnego dyskursu. Wręcz przeciwnie, takie wydarzenia jak bakterie salmonelli w partii drobiu oraz protekcjonistyczne praktyki w Brazylii pokazały, że słusznie znalazł się on w szerokiej debacie społecznej. Tym bardziej że szereg zabezpieczeń handlowych mających chronić europejskie rynki rolne przed nadmiernym importem obowiązuje… tylko sygnatariuszy z UE. Część państw postanowiło niwelować możliwe problemy na własną rękę, zakazując sprowadzania produktów rolnych z pestycydami. Pierwsze tygodnie obowiązywania handlowej umowy stały się zatem doświadczalnym poligonem. Dynamika zdarzeń zdaje się natomiast dodatkowo potęgować atmosferę chaosu dostrzeganą jeszcze na etapie negocjacji z blokiem gospodarczym Brazylii, Argentyny, Urugwaju i Paragwaju.
Drobiowy falstart
Równie mocno, jak zawirowań na rynku wołowiny, rolnicy w UE obawiają się zmian na rynku drobiu. Produkcja tego mięsa w Brazylii przewyższa bowiem wydajnością cały unijny sektor drobiarski. Co prawda, porozumienie z Mercosur przewidywało stopniowe zwiększanie obecności tamtejszych koncernów (dochodzenie do wynegocjowanego rocznego kontyngentu 180 tys. ton przez 6 lat), ale otwarte pozostawało pytanie o przestrzeganie standardów produkcji. Obawy potwierdziły się już pierwszego dnia obowiązywania handlowej umowy, kiedy to o wykryciu bakterii salmonelli w partii drobiu z Brazylii poinformowały służby greckie. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej poinformowano, że w całości odesłano do producenta 3 tony mrożonych elementów o zakwestionowanej jakości.
tito
fot. Magdalena Kowalczyk
Cały tekst można przeczytać w wydaniu 07/2026 miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”
Komentarze
Brak komentarzy