Podpis i weto prezydenta

2026-01-21

Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o podpisaniu regulacji wygaszającej w Polsce możliwość hodowli zwierząt futerkowych. Równocześnie zawetował ustawę o ochronie zwierząt, którą nieformalnie określano mianem „ustawy łańcuchowej”. To jednak nie koniec możliwych zmian w tym obszarze, dlatego że sprawa ma wrócić pod obrady Sejmu między innymi za sprawą propozycji głowy państwa.

Obie regulacje, które wyszły z parlamentu w listopadzie, miały być swego rodzaju „sprawdzam” dla poglądów i wrażliwości Karola Nawrockiego w obszarze chowu i produkcji na wsiach. To tematy, które w przeszłości choćby za sprawą „Piątki dla zwierząt” potrafiły mocno dzielić wewnętrznie polityków, a nawet stawać się zarzewiem ostrych konfliktów. Próbując ważyć różne racje prezydent postanowił zgłosić własną inicjatywę, co spotka się z pewnością z odrębnym działaniem sejmowej większości.  Zawetowana ustawa była jednak propozycją obywatelską, stąd próba reaktywnej odpowiedzi na zmiany w tym obszarze.

Wygaszenie z gwarancją rekompensat

Podpisana ustawa wprowadza likwidację ferm zwierząt futerkowych od początku 2034 r., z wyjątkiem hodowli królików. Posiadającym zobowiązania i rozwinięty cykl produkcyjny hodowcom zaproponowano rekompensaty. Ich wysokość usytuowano w taki sposób, że wcześniejsza rezygnacja z biznesu będzie wiązać się z wyższą kwotą pomocy. Ustawa uzależnia wysokość odszkodowania od czasu zakończenia hodowli. Chodzi o przedział między 5 a 25 proc. średniego rocznego przychodu z działalności w latach 2020-2024. Pracownicy zatrudnieni na fermach mają też uzyskać odprawy w wysokości całorocznego wynagrodzenia.

W nagraniu towarzyszącym podpisaniu ustawy prezydent tłumaczył, że decyzję opierał na obowiązujących nastrojach społecznych: – Ponad dwie trzecie Polaków, w tym także mieszkańców wsi, popiera zakaz hodowli zwierząt na futra. Ten głos nie może być zignorowany. To kierunek, który społeczeństwo wskazuje w zdecydowanej większości – tłumaczył swój ruch.

Weto i własny projekt

W przypadku weta dla ustawy o ochronie zwierząt prezydent wskazywał przede wszystkim na brak szans na realną weryfikację wielkości i stanów kojców dla psów, szczególnie na gospodarstwach. Te, w myśl propozycji zatwierdzonej przez większość posłów i senatorów, miałyby zastąpić łańcuchy i inne rodzaje stałych uprzęży. Metraż kojca miałby wynosić co najmniej 10 m kw. w przypadku psów o masie do 20 kg. Minimalne wymagania rosłyby wraz z masą zwierząt. Konstrukcje miałyby być dodatkowo docieplane i izolowane, zaś ich wysokość miałaby wynosić co najmniej 170 cm.

Tłumacząc odmienną decyzję w stosunku do poprzedniej ustawy, Karol Nawrocki tłumaczył w nagraniu: – Zamiast rozwiązywać problemy, ustawa tworzyła nowe, które mogły doprowadzić do pogorszenia, a nie polepszenia sytuacji zwierząt. Proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne. Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa (…) Teza, że polska wieś źle traktuje zwierzęta, to krzywdzący stereotyp, dlatego nie podpisuję ustawy, która stygmatyzuje wieś, a jednocześnie nie rozwiązuje żadnego realnego problemu – stwierdził prezydent.

Równolegle skierował on do laski marszałkowskiej własną propozycję zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Zakłada ona m.in. zakaz trzymania zwierząt domowych na uwięzi (bez wskazania minimalnych rozmiarów kojców) i wprowadzenie obowiązku zapewnienia zwierzęciu odpowiedniego schronienia przed warunkami atmosferycznymi: – Trzymanie zwierząt domowych na uwięzi należy uznać za postępowanie niehumanitarne względem zwierzęcia, które wiąże się niejednokrotnie z konsekwencjami noszącymi znamiona znęcania się nad zwierzętami (…) W związku z tym, że projektowana nowelizacja ustawy wejdzie w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia, zaproponowany okres vacatio legis potrzebny na dostosowanie istniejących bud, w których przebywają psy, do warunków, jakie powinny spełniać budy dla psów, które określa niniejsza nowelizacja ustawy (m.in. wielkość budy, zapewnienie izolacji cieplnej oraz izolacji od podłoża, na którym posadowiona jest buda), jest okresem wystarczającym, aby właściciele lub opiekunowie psów mogli dostosować się do nowych warunków określonych w niniejszej nowelizacji napisano w uzasadnieniu do projektu prezydenta.

tito

Fot.torun.policja.gov.pl

Cały tekst można przeczytać w wydaniu 01/2026 miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Zapoznałem się z informacją o
administratorze i przetwarzaniu danych

Komentarze

Brak komentarzy