Uczestnicy debaty w Kołczewie apelują o zmiany w prawie

2026-08-03

Uporządkowanie strukturze agrarnej, skierowanie dopłat do gospodarstw produkujących na rynek, koncentracja i stawianie na przetwórstwo. Takie zmiany są konieczne, aby polskie rolnictwo poradziło sobie z szeregiem wyzwań, jakie są przed nami – twierdzą uczestnicy konferencji w Kołczewie poświęconej gospodarstwom towarowym.

Konferencja dotycząca towarowych gospodarstw rolnych zorganizowanych po likwidacji PGR odbyła się 7 lipca br. w Kołczewie (woj. zachodniopomorskie). Debata dotyczyła funkcjonowania dużych gospodarstw, ich przyszłości i kluczowych wyzwań, jakie są przed polskim rolnictwem. Uczestnikami konferencji byli członkowie Związku Przedsiębiorców Rolnych oraz Polskiej Federacji Rolnej. W spotkaniu udział wzięli również: poseł Jarosław Rzepa (PSL), Justyna Jakubowicz-Dziduch, dyrektor OT KOWR w Szczecinie, Stanisław Kuczyński, dyrektor Zachodniopomorskiego Oddziału ARiMR, Andrzej Karbowy, prezes Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej, Dawid Adamski, dyrektor Zachodniopomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego i Andrzej Syczewski, prezes Związku Hodowców Bydła.

Szereg wyzwań

W Kołczewie dyskutowano o przyszłości i stabilności finansowej gospodarstw towarowych. W szczególności zwrócono uwagę na kwestie opłacalności produkcji, w tym na przychody oraz wskaźnik cen, które bezpośrednio decydują o pozycji na rynku. Poruszony został również problem ogromnej dysproporcji w statystykach dotyczących dopłat. – Gospodarstwa towarowe gwarantują nam bezpieczeństwo żywnościowe i w przyszłości one muszą być objęte szczególną ochroną – mówił poseł Jarosław Rzepa (PSL). Zapowiedział również, że konieczny jest powrót do ustawy o aktywnym rolniku, która została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Oczekiwany powrót do tematu OPR

– Przyjęliśmy z dużym zadowoleniem słowa pana posła Jarosława Rzepy, który mówił, że przyszłością polskiego rolnictwa są towarowe gospodarstwa – podkreślił Grzegorz Brodziak, prezes Polskiej Federacji Rolnej.

Przedstawiciele gospodarstw towarowych liczą, że spotkania i rozmowy z posłem Jarosławem Rzepą pomogą im zjednać sobie jego partyjnego kolegę, ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. To właśnie obecny szef MRiRW podjął decyzję o rezygnacji z formuły Ośrodków Produkcji Rolniczej.

OPR powstały na podstawie nowelizacji ustawy z 2019 r. Do ich utworzenia wymagana jest zgoda ministra rolnictwa na wniosek dyrektora generalnego KOWR. Od stycznia do lipca 2025 r. minister rolnictwa, którym był wtedy Czesław Siekierski, wyraził zgodę na utworzenie 11 OPR o łącznej powierzchni 7600 ha. Do zmian doprowadził jego następca, Stefan Krajewski, który został powołany na urząd ministra rolnictwa 24 lipca 2025 r. Nowy szef resortu rolnictwa polecił dyrektorowi generalnemu KOWR wstrzymanie rozpoczętych i trwających przetargów na dzierżawy OPR. Ostateczną decyzję o rezygnacji z formuły OPR minister Stefan Krajewski podjął we wrześniu 2025 r. Ta wiadomość była dużym ciosem i zaskoczeniem dla dzierżawców.

Przypominamy, że podczas tworzenia regulacji ustawowych w 2011 r. dzierżawcom postawiono ultimatum: albo wyłączenie 30 proc. gruntów (nie zaliczając wcześniejszych dobrowolnych wyłączeń), albo utrata praw do kontynuacji dzierżawy i pierwokupu. Większość dzierżawców podporządkowała się tym warunkom, ale część z nich, szczególnie prowadząca chów trzody czy bydła, nie mogła sobie pozwolić na ograniczenie bazy paszowej i podjęła ryzyko obrony konstytucyjnych praw przed sądem. To właśnie dla tej grupy gospodarstw stworzono na mocy zmiany ustawy z 2019 r. formułę OPR, aby umożliwić utrzymanie produkcji w ograniczonym, ale funkcjonalnym zakresie. Pozostała ziemia w ramach restrukturyzacji trafia do lokalnych rolników w przetargach ograniczonych. OPR miały pozwolić na zachowanie nowoczesnych gospodarstw i przedsiębiorstw rolnych pełniących ważną rolę gospodarczą, społeczną i środowiskową. 

W ramach zorganizowanej w Kołczewie debaty przedstawiciele branży rolniczej oraz politycy dyskutowali o przyszłości gospodarstw towarowych powstałych po likwidacji dawnych PGR-ów. Ponadto uczestnicy spotkania wskazali na liczne wyzwania, takie jak niekorzystne regulacje Unii Europejskiej, ograniczenia w środkach ochrony roślin oraz narastająca konkurencja ze strony rynku ukraińskiego. Poruszona została również kwestia stosowania kwalifikowanego materiału siewnego, po który w Polsce sięga zaledwie około 15-20 proc. rolników. Uczestnicy spotkania zwrócili uwagę na konieczność ciągłego jego promowania, gdyż stosowanie kwalifikatu bezpośrednio przekłada się na jakość i odporność upraw. Uczestnicy spotkania skierowali apel do parlamentarzystów o pilne zmiany w polskim prawie, które pozwolą obronić i rozwijać duże rolnictwo towarowe. Jak podkreślono na zakończenie obrad, to właśnie gospodarstwa towarowe stanowią fundament bezpieczeństwa żywnościowego całego kraju.

Cały tekst można przeczytać w wydaniu 08/2026 miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

tekst i fot. Magdalena Kowalczyk

Zapoznałem się z informacją o
administratorze i przetwarzaniu danych

Komentarze

Brak komentarzy