Mało konkretna rewolucja

2026-04-10

To ma być kopernikański przewrót i zmiana paradygmatu myślenia o dotychczasowym wspieraniu rolnictwa w UE. Tak o Wspólnej Polityce Rolnej na lata 2028-2034 mówił w Sejmie europoseł PSL-u Krzysztof Hetman. Polski przedstawiciel w PE zaprezentował w Sejmie szczegóły opracowywanych wciąż zmian, które mają głęboko skorygować kształt kolejnego budżetu rolnego.

Najczęściej wymieniane jest odejście od dwufilarowego modelu WPR. Planowana jest też redukcja puli „oznakowanych” pieniędzy na rolnictwo oraz „warunkowość” w podejściu do ich wypłacania. Niemal niezmieniona pozostać ma wysokość budżetu szacowana wstępnie na 42,3 mld euro. Producentów wspierać ma też zwiększona rezerwa kryzysowa, która na poziomie całej Unii wynieść ma 6,3 mld euro.

Wiele wskazuje na to, że nie będzie to klasyczny, wydzielony budżet dla rolnictwa, a wspólna koperta finansowa na różne polityki. Część środków trafi już z odgórnie ustalonym przeznaczeniem, a reszta do podziału między grupy interesariuszy. Do tego więcej decyzji zapadać ma w krajach członkowskich, mniej w Brukseli. Przyszła unijna siedmiolatka będzie rewolucją dla wszystkich, którzy aplikowali o finansowe wsparcie na dotychczasowych zasadach. Progresywne podejście Komisji Europejskiej do przebudowy systemu dystrybucji pieniędzy napotyka na niepokój środowiska rolnego. Mnożące się wątpliwości i pytania omówiono na obradach sejmowej podkomisji do spraw monitoringu Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej. Poza europosłem Hetmanem ze zgromadzonymi rolnikami i politykami dyskutował wiceszef resortu rolnictwa Jacek Czerniak.

(R)ewolucja na wielu poziomach

Polska ma być największym beneficjentem Wieloletnich Ram Finansowych UE na lata 2028-2034. Ze wspólnej europejskiej kasy wspierane mają być nowe obszary, takie jak obronność, co wiązać się będzie z przesunięciami i cięciami w dotychczasowych segmentach. Zagwarantowane pieniądze na polskie rolnictwo to 24,6 mld z krajowej puli wynoszącej 123 mld euro. W większości środki mają zasilać dotychczasowy pierwszy filar WPR, a więc dopłaty bezpośrednie. Co z konstrukcją i finansowaniem drugiego filaru? To jedno z wielu pytań, na które odpowiedzi w Sejmie udzielali goście podkomisji. Wiceminister Czerniak potwierdził, że zamiast wydzielonej puli na inwestycje i dotacje dla rolników produkujących na rynek dostępna będzie szeroka koperta Funduszu Partnerstwa Krajowego i Regionalnego wynosząca 97 mld euro. To „nieznaczone” środki na dotowanie szeregu działań z różnych obszarów. O pieniądze będą mogli aplikować rolnicy, drobne firmy z innych działów gospodarki, a także samorządowcy. Do środków na krajowe rolnictwo można zaliczyć jeszcze niemal 8,8 mld euro z „puli Meloni”. To fundusze, które wynegocjowała z Komisją Europejską włoska premier w zamian za poparcie dla umowy UE – Mercosur. Pieniądze w łącznej wysokości 45 mld euro nie są nowe, ale Ursula von der Leyen zgodziła się, by przyspieszyć ich wypłatę jako instrument pomocowy i kompensujący ewentualne straty poniesione na skutek otwarcia unijnego rynku na import z krajów trzecich. Na wsparcie dla rolników z tytułu klęsk i zaburzeń rynkowych przewidziano 6,3 mld euro w budżecie kryzysowym, do podziału na wszystkie państwa UE. Wiceprzewodniczący komisji rolnictwa w Parlamencie Europejskim Krzysztof Hetman poinformował o jeszcze jednym możliwym źródle wsparcia rolników. Chodzi o Fundusz Konkurencyjności, w ramach którego na działanie w wielu obszarach przeznaczonych będzie 20 mld euro. Ma on służyć wzmacnianiu konkurencyjności europejskiej gospodarki oraz wspierać jej transformację i innowacyjność. Pierwotnie nie uwzględniono tam możliwości dotowania inicjatyw z obrębu rolnictwa, ale w PE przygotowano poprawki do przepisów korygujących tę kwestię.

Tito

fot. Magdalena Kowalczyk

Cały tekst można przeczytać w wydaniu 04/2026 miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Zapoznałem się z informacją o
administratorze i przetwarzaniu danych

Komentarze

Brak komentarzy