Wyzwań nie mniej niż spraw załatwionych
2026-02-23
– W mojej opinii nie można stosować jednej miary i zawsze deklarować, że najlepiej każdemu podziękować i odmawiać przedłużania dzierżaw. Musi być podejście punktowe, żeby mieć na względzie produkcję zwierzęcą. Ona w Polsce zaczęła słabnąć – mówi na temat likwidacji Ośrodków Produkcji Rolniczej przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa i rozwoju wsi, Mirosław Maliszewski z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Polityka zapytaliśmy o ostatnie i przyszłe plany dotyczące obrad tego organu oraz o szereg tematów bieżących związanych z rolnictwem.
„Przedsiębiorca Rolny”: – Bieżący rok na dobre już się zaczął, ale chciałbym wrócić jeszcze na początku rozmowy do tego ubiegłego. Trochę się działo, bo powołano nową Komisję Europejską, powołano nowego ministra, pojawiło się kilka strategicznych projektów. Do tego zmieniły się warunki handlu z Ukrainą, tempa nabrały dywagacje dookoła porozumienia z Mercosur. Większość z tych spraw była omawiana u państwa na komisji, na ile szeroko udało się te sprawy omówić?
Poseł Mirosław Maliszewski (PSL): – Myślę, że było wiele okazji, za nami prawie 80 posiedzeń komisji, a mamy przecież jeszcze kilka stałych podkomisji. Ja bym te omawiane sprawy podzielił na dwa duże bloki. Pierwszy to umowy międzynarodowe. One wywoływały protesty, niepokoje i takie odium dookoła tych spraw dało się wyczuć również w trakcie naszych obrad w Sejmie. Drugi blok to są projekty ustaw, które wychodziły z ministerstwa albo od posłów i miały na celu reformy obecnego stanu rzeczy. Pierwszy przykład z brzegu – przyjęty właśnie projekt dotyczący aktywnego rolnika, gdzie dzierżawcy, gospodarstwa towarowe gwarantujące stabilizację i bezpieczeństwo żywnościowe zyskają dostęp do unijnych pieniędzy.
Co do rekonstrukcji rządu i nowego ministra, wydaje mi się, że Czesław Siekierski i Stefan Krajewski mają podobne wizje rozwoju sektora, różni ich może styl. Poprzedni minister miał akademickie podejście, był bardziej statyczny, jego następca jest dynamiczny, młodszy, może bardziej odpowiadający też swoim profilem do bieżącej polityki.
– Pytałem o rok poprzedni, ale mam wrażenie, że sporo poruszonych spraw ma swoją kontynuację w roku bieżącym. Można do tego dodać trudną sytuację na rynkach rolnych. Cyklicznie wracają też problemy z chorobami zakaźnymi, ten rok to kolejne stwierdzane ogniska grypy ptaków…
– Co do koniunktury i cen jest bardzo dużo czynników zewnętrznych, które wpływają na to, co dzieje się na poszczególnych odcinkach i w branżach. Wspomniałem o umowach z Ukrainą czy Mercosur, każdy kontrahent chciałby mieć dostęp do naszego bogatego rynku, gdzie jest prawie pół miliarda konsumentów. Każda firma widzi w swojej strategii sprzedaży szanse do zarobienia pieniędzy w Europie. W interesie naszego kraju, jako liczącego się rolniczo, jest to, by takie zakusy tonować, bronić naszego rolnictwa. Na handel silnie wpływają też ostatnie decyzje administracji amerykańskiej. Stabilizacji nie budują niestabilne cła, cenowe huśtawki i zapowiedzi kolejnych ruchów tego typu. Część dużych dostawców odbija się od amerykańskich ceł i szuka szans na zbyt gdzieś indziej. Z tych samych powodów, niejako w odwecie dostają też Amerykanie.
Bardzo ważnym jest, by pracować nad systemami łagodzącymi ryzyka, obniżającymi skutki tych napięć. Myślę, że będzie też kontynuacja opracowywania na obradach komisji filarów Planu Strategicznego na kolejną perspektywę unijną. Dwufilarowa WPR z pierwszym filarem dającym przetrwanie i drugim pozwalającym się rozwijać to jest nasza ambicja.
– Co do bieżącej sytuacji wokół Mercosuru, miał Pan okazję rozmawiać z klubowymi kolegami po głosowaniu w Strasburgu?
– Wymienialiśmy SMS-y z zajętym tą sprawą Krzysztofem Hetmanem.
tito
Fot. MRiRW
Komentarze
Brak komentarzy