Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy odwiedzasz targi i wystawy rolnicze?
 
Tak, czesto
Tak, rzadko
Nie, nigdy


Artykuł z numeru: 7/2017

Woda będzie w cenie


Przedłużające się prace nad projektem ustawy Prawo wodne po raz kolejny odsunęły w czasie termin jej wejścia w życie.

Pierwsza wersja ustawy Prawo wodne została przedstawiona przez rząd pod koniec kwietnia ub.r. i od razu wywołała sporo zamieszania, przede wszystkim ze względu na propozycję znaczącego wzrostu opłat za korzystanie z wody. Pod wpływem silnej presji społecznej rząd obniżył stawki i 18 października 2016 r. podczas posiedzenia Rady Ministrów przyjął nową wersję projektu ustawy wraz z zaproponowanymi wówczas poprawkami. Po ich uwzględnieniu 3 marca br. Ministerstwo Środowiska przesłało projekt do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, aby ta skierowała go do prac w Sejmie. Nowa wersja projektu ustawy Prawo wodne wpłynęła do Sejmu 26 kwietnia, a więc dokładnie rok po ukazaniu się pierwszej wersji. Niespełna miesiąc później, 25 maja, odbyło się jej pierwsze czytanie, po którym posłowie zdecydowali o skierowaniu projektu do dalszych prac w Sejmowej Komisji Finansów Publicznych, w Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, w Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, a także w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. 7 czerwca komisje powołały podkomisję nadzwyczajną do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy składającą się z 13 posłów: siedmiu z PiS, trzech z PO i po jednym z PSL, Nowoczesnej oraz Kukiz15. Podkomisja pracowała przez cały ubiegły miesiąc, gdy zamykaliśmy ten numer „Przedsiębiorcy Rolnego”  wyznaczono jeszcze kilka spotkań. Na 4 lipca zaplanowane zostało wspólne posiedzenie komisji sejmowych, które miały przyjąć sprawozdanie przygotowane przez podkomisję. Nie udało się zatem dotrzymać zakładanego przez MŚ terminu wejścia w życie ustawy, który był wyznaczony w projekcie na 1 lipca.

Opłaty za pobór

O ostatecznym kształcie ustawy zadecydują prace nadzwyczajnej podkomisji oraz komisji sejmowych, dlatego artykuł odnosi się na wersji projektu przedstawionej przez rząd pod koniec kwietnia. A zakłada on m.in. przebudowę struktury administracji państwowej odpowiedzialnej za gospodarowanie wodami. W miejsce Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej zostanie utworzone Państwowe Gospodarstwo Wodne „Wody Polskie”, nad którym nadzór będzie sprawował minister środowiska. Regionalne zarządy gospodarki wodnej zostaną przekształcone w jednostki organizacyjne Wód Polskich. Budżet tej instytucji mają zasilać m.in. wpłaty przedsiębiorców za korzystanie z wód w ramach tzw. usług wodnych. Według projektu ustawy, opłaty za usługi wodne będą uiszczane za:

-pobór wód podziemnych i powierzchniowych, w tym na potrzeby chowu i hodowli ryb oraz innych organizmów wodnych;

- wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi, w tym z chowu lub hodowli ryb;

- odprowadzanie do wód:

a) wód opadowych lub roztopowych ujętych w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej albo w systemy kanalizacji zbiorczej;

b) wód pochodzących z odwodnienia gruntów w granicach administracyjnych miast.

Projekt szczegółowo określa system naliczania i pobierania opłat za usługi wodne, rozszerza także kręg podmiotów, które będą zobowiązane do jej uiszczania, w tym o rolników oraz rybaków śródlądowych.

Opłata miałaby dotyczyć tylko gospodarzy, którzy do celów rolniczych na potrzeby zaopatrzenia w wodę ludzi i zwierząt pobierają za pomocą urządzeń mechanicznych więcej niż 5 m3 wody na dobę (średniorocznie).Płaciliby 0,30 zł/m3 wód podziemnych oraz 0,15 zł/m3 wód powierzchniowych. Pobieranie wody podziemnej do nawadniania gruntów i upraw za pomocą pompy wiązałoby się z opłatą na poziomie 0,15 zł/m3. - Zgodnie z projektem ustawy Prawo wodne, opłaty za wodę nie będą dotyczyły rolników, którzy korzystają z wody dostarczanej wodociągami i którzy już ponoszą opłaty z tego tytułu. Natomiast rolnicy, którzy zaplanowali magazynowanie wody deszczowej, systemy melioracji i naturalnego nawadniania gruntów, nie będą ponosili opłat za wykorzystanie wód, jeśli nie będzie wiązało się to ze sztucznym nawadnianiem i mechanicznym poborem wody – wyjaśnia biuro prasowe MŚ.

Górne stawki

Oddzielnie w projekcie ustawy Prawo wodne zostało potraktowane rybactwo śródlądowe, które będzie płacić za pobór wód do chowu i hodowli ryb oraz odprowadzanie ścieków pochodzących z tej produkcji. Na przykład wysokość opłat za zwrotny pobór wód podziemnych będzie określana jako iloczyn jednostkowej stawki opłaty, czasu i maksymalnej ilości wód podziemnych, która może być pobrana na podstawie pozwolenia wodnego albo zintegrowanego. W projekcie określono górne jednostkowe stawki opłat. Ich ostateczny poziom zostanie określony w rozporządzeniu ministra środowiska.

Górne jednostkowe stawki opłat za zwrotny pobór wód podziemnych na potrzeby chowu i hodowli ryb wyniosą:

a) 100 zł/kwartał, jeżeli maksymalna ilość wód podziemnych możliwa do pobrania wynosi do 0,02 m3/s;

b) 125 zł/kwartał, jeżeli maksymalna ilość wód podziemnych do pobrania wynosi od 0,02 do 0,05 m3/s;

c) 125 zł/kwartał, jeżeli maksymalna ilość wód podziemnych do pobrania wynosi powyżej 0,05 m3/s oraz 50 zł za każde kolejne 0,01 m3/s pobranej wody.

Górne stawki opłaty za pobór wód powierzchniowych na potrzeby chowu i hodowli ryb w obiektach przepływowych charakteryzujących się poborem zwrotnym będą wynosić:

a) 100 zł na kwartał, jeżeli maksymalna ilość wód powierzchniowych możliwa do pobrania wynosi do 0,2 m3/s;

b) 125 zł na kwartał, jeżeli maksymalna ilość wód powierzchniowych możliwa do pobrania wynosi od 0,2 do 0,5 m3/s;

c) 125 zł na kwartał, jeżeli maksymalna ilość wód powierzchniowych możliwa do pobrania wynosi powyżej 0,5 m3/s oraz 50 zł za każde kolejne 0,1 m3/s pobranej wody.

Górne jednostkowe stawki opłaty za pobór wód powierzchniowych na potrzeby chowu lub hodowli ryb w stawach o wodzie stojącej będą wynosić:

a) 1 zł za 1 ha na kwartał, jeżeli maksymalna powierzchnia zalewu wynosi do 100 ha;

b) 1,25 zł za 1 ha na kwartał, jeżeli maksymalna powierzchnia zalewu wynosi od 100 do 500 ha;

c) 1,50 zł za 1 ha na kwartał, jeżeli maksymalna powierzchnia zalewu wynosi powyżej 500 ha.

Wysokość opłaty za wprowadzanie do wód lub do ziemi ścieków pochodzących z chowu lub hodowli ryb w obiektach o wodzie stojącej będzie uzależniona od wielkości produkcji ryb w danym stawie. Jego właściciel będzie wnosił opłatę w formie ryczałtu za każde rozpoczęte 100 kg przyrostu ryb w ciągu cyklu produkcyjnego. Górna stawka opłaty za każde rozpoczęte 100 kg przyrostu wyniesie 0,272 zł, przy założeniu, że średnioroczny przyrost masy ryb w poszczególnych latach cyklu produkcyjnego przekroczy 1500 kg z ha stawu. Jeśli nie przekroczy, to rybak będzie zwolniony z opłaty za wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi.

Opłata za ścieki pochodzące z chowu lub hodowli ryb w obiektach przepływowych o poborze zwrotnym będzie obliczana jako iloczyn jednostkowej stawki opłaty oraz ilości substancji wprowadzanych ze ściekami, wyrażonych jako wskaźnik :

a) pięciodobowego biochemicznego zapotrzebowania na tlen (BZT5) – 4,28 zł;

b) chemicznego zapotrzebowania tlenu – 1,71 zł;

c) zawiesiny ogólnej –  0,52 zł.

Zwolnienie z tej opłaty będzie możliwe pod warunkiem, że ilość i rodzaj substancji zawartych w ściekach nie przekroczy wartości ustalonych w pozwoleniu wodnoprawnym.

Kosztowna reforma

Projekt ustawy Prawo wodne zawiera też propozycję, by cały obszar kraju objąć programem działań mającym na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych, bez wyznaczania OSN. To odpowiedź rządu na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, które wskazuje, że Polska nie wypełniła zobowiązań wynikających z dyrektywy azotanowej. Program działań opracuje minister środowiska we współpracy z ministrem rolnictwa. Będzie określał m.in. maksymalne dawki nawozów azotowych dla upraw w plonie głównym, sposób i częstotliwość badania gleb, warunki przechowywania odchodów zwierzęcych, w tym powierzchnie i pojemności urządzeń do ich magazynowania. Będzie także określał warunki i terminy, w których wykorzystanie pewnych rodzajów nawozów jest zabronione. Program działań wskaże, jak ograniczyć stosowanie nawozów, jak postępować na terenie o dużym nachyleniu i nasyceniu wodą itp.

Do realizacji programu działań będą zobowiązani prowadzący produkcję rolną, w tym działy specjalne produkcji rolnej którzy:

1.       utrzymują zwierzęta w liczbie odpowiadającej co najmniej 10 dużym jednostkom przeliczeniowym (DJP) lub jeżeli obsada zwierząt na ha użytków rolnych jest wyższa niż 1,5 DJP;

2.       prowadzą działalność na co najmniej 10 ha użytków rolnych;

3.       prowadzą działalność na obszarze do 10 ha użytków rolnych, a udział upraw intensywnych przekracza 50 proc. powierzchni tych użytków rolnych.

Według zaproponowanych kryteriów, program działań będzie musiało realizować  466 tys. gospodarstw rolnych w kraju. Spocznie na nich obowiązek prowadzenia dokumentacji wszystkich zabiegów związanych z nawożeniem azotowym, a na części z nich dodatkowo sporządzanie średniorocznego planu nawożenia azotem. Wydatki wynikające z tych obowiązków zostały oszacowane na 41,3 mln zł rocznie, z tego 80 proc. będą stanowić koszty pracy.

Nowe wymagania dotyczące przechowywania nawozów naturalnych będzie musiało spełnić ponad 335 tys. gospodarstw rolnych. Według wyliczeń ustawodawcy spowodują one wydatki inwestycyjne na poziomie ok. 754,7 mln zł. Kolejne 15,2 mln zł będzie kosztować rolników rezygnacja z korzystania z wód powierzchniowych jako wodopojów, z tego 85 proc. mają stanowić nakłady pracy własnej posiadaczy zwierząt. W sumie realizacja programu działań na terenie całego kraju pochłonie 811,2 mln zł.

Cały tekst można przeczytać w lipcowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Alicja Siuda

Fot. Tytus Żmijewski

 


Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone