Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Jak oceniasz swoje zbiory kukurydzy na kiszonkę?
 
Dobrze
Źle
Trudno powiedzieć


Pod naszym patronatem

Konferencja kujawsko-pomorskich dzierżawców we Wdzydzach

2011-11-02

Na jakich zasadach przedłużane będą umowy dzierżawy? Co wpływa na wartość nieruchomości przeznaczonej przez ANR na sprzedaż? - takie pytania zadawali dzierżawcy zrzeszeni w Związku Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych w Bydgoszczy podczas konferencji 3 i 4 października we Wdzydzach Kiszewskich (woj. pomorskie). 

Spadek bezpieczeństwa zaopatrzenia w żywność, wzrost bezrobocia na wsi, zmniejszenie rentowności i konkurencyjności towarowych gospodarstw rolnych – uczestnicy konferencji wymieniali liczne zagrożenia związane z podpisaną 10 października przez prezydenta RP Bronisława Komorowskiego nowelizacją ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa.

- Wyłączenie z dzierżaw 30 procent areału oznacza, że gospodarze będą zmuszeni ograniczyć zatrudnienie o mniej więcej ten sam procent – mówił podczas konferencji Roman Wiatrowski, prezes związku. - Według naszych szacunków, liczba zwolnionych pracowników może osiągnąć nawet piętnaście tysięcy osób, co na terenach o wysokim bezrobociu będzie poważnym problemem. Szkoda, że rządzący nie dostrzegają długofalowych konsekwencji wejścia w życie tej ustawy ani tego, jak bardzo jest szkodliwa społecznie. Niestety, po raz kolejny okazuje się, że interes polityczny jest ważniejszy niż gospodarka.

Ucierpią nie tylko dzierżawcy

- Dlaczego każecie nam natychmiast kupować dzierżawione przez nas grunty? Po co ta rewolucja? - pytał przedstawicieli Agencji Nieruchomości Rolnych Jan Kucharski, prezes Gospodarstwa Rolnego w Balinie k. Torunia. Jego zdaniem, tak szybkie tempo sprzedaży gruntów jest ogromnym zagrożeniem dla ciągłości funkcjonowania gospodarstw, a konsekwencje finansowe mogą odczuć także firmy produkujące dla rolnictwa. - Jeśli całe nasze możliwości finansowe skierujemy na wykup gruntów, to nie będziemy w stanie ani modernizować gospodarstw, ani inwestować w produkcję – uświadamiał przedstawicielom ANR Jan Kucharski. - A skoro nie będziemy mieć pieniędzy na zakup nowych maszyn czy materiałów budowlanych, to ucierpią na tym firmy, z którymi współpracujemy.

- Nie trzeba wykupować od razu kilkuset hektarów – uspokajał dzierżawców Piotr Jaźwiński, główny specjalista sekcji dzierżaw ANR w Warszawie. - Każdy powinien przeanalizować swoje możliwości finansowe i dostosować do nich tempo wykupu gruntów.

Urzędnik poinformował jednocześnie o zasadach przedłużania umów dzierżawy, które zostały opracowane przez agencję na podstawie wytycznych ministerstwa rolnictwa. Zgodnie z nimi, wydanie zgody na przedłużenie umowy musi zostać poprzedzone analizą nie tylko dotychczasowego przebiegu dzierżawy, lecz także możliwości sprzedaży części lub całości gruntów w trybie przetargowym.

- Jeśli dzierżawca wywiązuje się z warunków umowy, wówczas może ona zostać przedłużona maksymalnie na trzy lata – mówił Piotr Jaźwiński. - W wyjątkowych sytuacjach, jeżeli nieruchomość nie może zostać sprzedana lub dzierżawca wykupił ośrodek gospodarczy i prowadzi na nim produkcję wielkotowarową albo poniósł znaczne nakłady finansowe na przedmiocie dzierżawy, agencja może przedłużyć umowę na pięć lat. Gdy na gruntach objętych umową gospodarz prowadzi plantacje kultur wieloletnich albo ubiega się lub uczestniczy w programie pomocowym finansowanym ze środków unijnych, to ANR również może wydłużyć umowę dzierżawy na pięć lat. W ostatnim przypadku, jeśli dzierżawca korzysta z unijnych dotacji, można liczyć na przedłużenie umowy na maksymalnie 10 lat, jednak musi się na to zgodzić prezes Agencji Nieruchomości Rolnych.

Wiele składowych wyceny

Tomasz Pawelec, rzeczoznawca majątkowy i główny specjalista zespołu gospodarowania zasobem w ANR w Warszawie omówił z kolei zasady wyceny nieruchomości rolnych Skarbu Państwa. Przypomniał, że agencja ustala cenę nieruchomości na podstawie wartości określonej przez rzeczoznawcę. Jest on podmiotem niezależnym od ANR i wybieranym w trybie zamówień publicznych, czyli w przetargu. Szczegółowe zasady przygotowywania wycen określa kilka aktów prawnych, między innymi ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa i rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie wyceny i sporządzania operatu szacunkowego, a także powszechne krajowe standardy wyceny.

- Agencja nie ma żadnego wpływu na określenie wartości nieruchomości przeznaczonej do sprzedaży – podkreślał Tomasz Pawelec.

Cena nieruchomości zależy od jej położenia, bonitacji gruntów, stopnia kultury rolnej, przeznaczenia w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub studium, wysokości nakładów poniesionych przez dotychczasowego dzierżawcę czy jakości dróg dojazdowych. Rzeczoznawca musi wziąć też pod uwagę wartość jej części składowych: budynków, budowli, drzewostanu. Jeżeli przez działkę przebiega na przykład linia energetyczna, która utrudnia rolnikowi prace polowe, to taki element może wpłynąć na obniżenie wartość nieruchomości. Ważne jest nawet to, czy w obrębie nieruchomości znajdują się kopaliny. Tomasz Pawelec wyjaśnił, że zgodnie z obowiązującymi przepisami piasek, żwir czy glina są częściami składowymi nieruchomości, które rzeczoznawca powinien uwzględnić w wycenie. Inaczej jest natomiast z zasobami gazu ziemnego czy węgla, które nie stanową części składowych gruntu, ich właścicielem jest Skarb Państwa, a ich ewentualne wykorzystywanie uregulowane jest odrębnymi przepisami.

- Na wartość nieruchomości wpływa także to, w jaki sposób kształtowały się ceny sprzedaży podobnych działek w danym regionie w ciągu ostatnich dwóch lat od sporządzenia wyceny - mówił Tomasz Pawelec.

Trzeba czekać kilka miesięcy

Dzierżawcy chcieli wiedzieć, w jakim czasie od przeznaczenia nieruchomości na sprzedaż ANR poda jej ostateczną wartość. Przedstawiciel agencji poinformował, że przeciętnie od momentu wpłynięcia wniosku, w którym dzierżawca zgłosił chęć nabycia nieruchomości, do zaoferowania gospodarzowi zakupu ziemi upływa dziewięć miesięcy. Zdarzają się jednak przypadki, w których trzeba czekać dłużej.

- Wszystko zależy od stopnia skomplikowania przedmiotu wyceny – tłumaczył Tomasz Pawelec. - Często problemem jest uzyskanie z urzędów wszystkich informacji niezbędnych do kontynuowania procesu sprzedaży. Przed sprzedażą nieruchomości agencja musi uzyskać opinię między innymi geologa, regionalnego zarządu gospodarki wodnej, konserwatora zabytków, a także sprawdzić, czy do nieruchomości zostały zgłoszone roszczenia. Trzeba ponadto ustalić, czy przez nieruchomość przebiegać będzie autostrada, inna droga publiczna albo czy konieczne jest wydzielenie pasa drogowego pod poszerzenie istniejącej już drogi. To zawsze utrudnia i przedłuża procedurę.

 Aneta Wrutniak

 


przeglądaj wszystkie
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone